Pasażer odleciał

Ten kurs kierowca Bolta z Lublina na pewno zapamięta na długo. Jego pasażer, 40-letni mieszkaniec Świdnika, pracownik jednej z lubelskich uczelni, najpierw zniszczył mu auto, a później w samej bieliźnie bieliźnie biegał przy rondzie z helikopterem.

W nocy z soboty na niedzielę (26-27 grudnia) kierowca jednej z firm zajmujących się przewozem pasażerów otrzymał zlecenie na kurs z rejonu Zalewu Zemborzyckiego do Świdnika. Podwózkę zamówił 40-letni mieszkaniec Lotniczego Miasta, pracownik jednej z lubelskich uczelni. Początkowo kurs przebiegał całkiem zwyczajnie, zmieniło się to jednak, kiedy auto wjechało na ulicę, przy której mieszka pasażer. Zaprawiony promilami albo jakąś substancja odurzającą 40-latek, zarzucił kierowcy, że „nie dostrzega piękna ulicy”.

Jak podaje portal Lublin112.pl, pasażer zaczął być agresywny, a swoje emocje wyładował na samochodzie, uszkadzając szybę i boczne lusterko. Poszkodowany kierowca wezwał policję. W międzyczasie na miejscu pojawił się ojciec krewkiego pasażera, który starał się załagodzić sytuację. Zapewnił, że zapłaci za szkody, które wyrządził jego syn.

Świdnicka policja potwierdza, że otrzymała takie zgłoszenie i funkcjonariusze interweniowali na miejscu, ale nie podjęli dalszych działań.

– Przestępstwo zniszczenia mienia jest ściągane na wniosek osoby pokrzywdzonej. Taksówkarz nie był jednak zainteresowany jego złożeniem. Poinformował funkcjonariuszy, że porozumiał się ze sprawcą zniszczenia, a ten zobowiązał się naprawić wszystkie szkody – mówi asp. Elwira Domaradzka z Komendy Powiatowej Policji w Świdniku.

Kiedy kierowca udał się do mieszkania kłopotliwego pasażera po obiecane pieniądze, ten miał zacząć mu wygrażać, że „znajdzie go i zniszczy”, a późnej wybiec z mieszkania w samej bieliźnie i biegać przy rondzie z helikopterem, o czym ktoś ze świadków poinformował policję.

– Kiedy policjanci przyjechali na miejsce, mężczyzna był już pod opieką najbliższej rodziny; nie stwarzał zagrożenia dla siebie, ani nikogo innego. Na tym nasze czynności się zakończyły – informuje policja. (w)