Pedofil wystraszył dziecko

Strach puszczać dzieci same. Wracając po lekcjach do domu, 9-latka została napadnięta na własnej klatce schodowej. Dewiant włożył jej swoją obleśną rękę pod spódniczkę. Całe szczęście, że rezolutne dziecko zdołało uciec.

Wszystko miało miejsce w środę (7 listopada). Po lekcjach uczennica trzeciej klasy szkoły podstawowej wracała do domu ze swoją najbliższą koleżanką. Jak co dzień, dzieci radośnie maszerowały przez osiedle Kościuszki. Nic nie zapowiadało, że za chwilę dziecko przeżyje chwile grozy.

Przed blokiem dziewczynki się pożegnały i 9-latka weszła do klatki schodowej. Tam zaatakował ją zboczeniec. Wyskoczył na nią znienacka i włożył jej rękę pod spódniczkę. Dziewczynka odruchowo kucnęła, blokując dostęp obcemu szaleńcowi, po czym niemal na czworakach czmychnęła z klatki na dwór. Dopadła swoją koleżankę i z piskiem uciekły po pomoc.

Rodzice zaatakowanej dziewczynki niemal natychmiast, jak dowiedzieli się o traumatycznych przeżyciach własnego dziecka, złożyli zawiadomienie w komendzie. 9-latka i jej koleżanka zostały przesłuchane w obecności psychologa przed sądem, a policjanci rozpoczęli poszukiwania dewianta, który poluje na małe, bezbronne dziewczynki. Na osiedlu niemal od razu zaroiło się od mundurowych, lecz dopiero w ubiegłym tygodniu (w czwartek, 15 listopada) udało się zatrzymać podejrzanego.

Wytypowany przez funkcjonariuszy i doprowadzony następnego dnia do Prokuratury Rejonowej w Chełmie 21-letni chełmianin nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Podejrzany złożył jedynie krótkie wyjaśnienia, których śledczy nie ujawniają ze względu na dobro postępowania. Decyzją sądu trafił do aresztu tymczasowego na najbliższe trzy miesiące. Będzie odpowiadał za dopuszczenie się tzw. innej czynności seksualnej na dziecku. (pc)