Pędzą na zakazie

Mieszkańcom ul. Ogrodowej puszczają nerwy, bo mają dość ciężarówek kursujących pod ich oknami. Kierowcy przewożący tamtędy ciężkie ładunki notorycznie łamią przepisy drogowe. – Żadne służby o to nie dbają. W końcu weźmiemy sprawy w swoje ręce i zablokujemy drogę – mówią rozgoryczeni ludzie.

Ulica Ogrodowa – od Trubakowskiej przez Metalową do mostu na Uherce – stała się jedną z najbardziej uczęszczanych w Chełmie. To doskonały skrót, którym szybko można przedostać się z jednej części miasta do drugiej, omijając korki. Wiedzą o tym kierowcy ciężarówek, m.in. przewożący towar do marketów czy materiały na budowę. Niektórzy nic sobie nie robią z obowiązującego tu zakazu wjazdu dla pojazdów powyżej 3,5 ton.
– Zakaz nie dotyczy na pewno jednej firmy, która ma tu siedzibę i znak drogowy to uwzględnia – mówi mieszkaniec ul. Ogrodowej. – Ale na jakiej podstawie przemieszczają się tędy pozostali kierowcy ciężarówek przewożący ciężkie, nawet dwudziestotonowe ładunki? Czy mają stosowne zezwolenia z miasta? Nie, po prostu łamią przepisy. W ciągu godziny przejeżdża ich tędy kilkadziesiąt. Strażnicy miejscy mówią, że nie mają uprawnień do interwencji, a policja – że zanim przyjedzie, to dany kierowca już dawno odjedzie z tego miejsca. A wystarczyłoby, aby patrol chociaż przez pół godziny postał w tym miejscu. Wtedy posypałyby się mandaty i kierowcy może zastanowiliby się, zanim wjechaliby tu drugi raz. Ile lat jeszcze będziemy musieli znosić ten ciągły hałas i unoszący się w powietrzu kurz? To naprawdę uciążliwe. Nikogo też nie obchodzi, że droga jest niszczona. Czy mamy ją zablokować, aby ktoś zwrócił uwagę na nasz problem?
Marek Huk, komendant Straży Miejskiej w Chełmie, zna problem, ale rozkłada ręce.
– Nie mamy uprawnień do zatrzymywania aut i nie możemy rozliczać kierowców, którzy łamią ten zakaz – mówi komendant Huk. – Znak, o którym mowa jest poza naszą jurysdykcją. Nie możemy i nie będziemy w tej sprawie interweniować, bo w ten sposób przekroczylibyśmy nasze uprawnienia.
Józef Kendzierawski, dyrektor Wydziału Infrastruktury Komunalnej Urzędu Miasta Chełm, informuje, że w rejonie ulic Ogrodowej i Metalowej zezwolenia na przejazd pojazdów powyżej 3,5 ton mają spółki miejskie, a także trzy osoby realizujące budowę domów.
– Jeśli ktoś występuje o takie zezwolenie w związku z obsługą budowy, to je wydajemy, ale każda sprawa traktowana jest indywidualnie – mówi dyrektor Kendzierawski. – Wydanie takiego zezwolenia nic nie kosztuje. Interwencja w sprawie ewentualnego łamania przepisów drogowych należy do policji.
Marcin Kiczyński z Komendy Miejskiej Policji w Chełmie mówi, że policjanci zwrócą baczniejszą uwagę na problem łamania przepisów drogowych przy ul. Ogrodowej.  (mo)