Pegimek na mniejszym plusie

– 2019 był całkiem dobry, a perspektywy na ten również są obiecujące – ocenia Jerzy Irsak, prezes Przedsiębiorstwa Komunalnego Pegimek w Świdniku. Spółka zamknęła ubiegły rok zyskiem w wysokości 188 tys. zł. brutto, co jest jednak wynikiem gorszym o blisko 700 tys. zł niż rok wcześniej.


Miniony rok, co przyznaje Jerzy Irsak, prezes Pegimeku, był na pewno czasem wielu zmian w spółce; także tych kadrowych. Z początkiem 2019 r., wiceprezesem spółki został właśnie J. Irsak, natomiast pod koniec lipca ub. r miasto dokonało kolejnych roszad w zarządzie. Jerzy Irsak objął fotel prezesa, zastępując na tym stanowisku Huberta Obrusiewicza, a wiceprezesem spółki została Justyna Harasymiuk.

Ubiegły rok Pegimek zamknął zyskiem w kwocie 188 tys. zł brutto. Przypomnijmy, że w roku 2018 była to kwota ok. 900 tys. zł.

Prezes przyznaje, że wynik zawsze mógłby być lepszy, ale cieszy to, że spółka zarobiła, a nie przyniosła straty.

– Jako nowy zarząd od sierpnia ub. r. podjęliśmy wiele decyzji i kroków, które przyniosą efekty dopiero w tym roku – mówi prezes Irsak. – Częściowo już je widać, bo pierwszy kwartał tego roku, jeśli chodzi o wyniki finansowe, jest znacząco lepszy, niż analogiczny okres roku 2019. Jesteśmy zadowoleni zwłaszcza z drugiego półrocza, bo od tego czasu działamy z panią prezes. Mamy strategię i systematycznie wcielamy ją w życie

Jak przyznaje prezes, na wypracowany w 2019 r. zysk wpływ miały m.in. dużo większe inwestycje na sieci wodociągowej, które przeprowadziła spółka. Niestety nadwyżka ze sprzedaży wody nie pokryła wszystkich związanych z nimi wydatków.

– W ubiegłym roku odnotowaliśmy także znaczny spadek sprzedaży wody o przeszło 53 tys. m sześc. Z punktu widzenia ekologii można się z tego cieszyć; z punktu widzenia zysków spółki, już mniej. Na wyniki miał też wpływ bardzo znaczący wzrost kosztów. W tamtym toku podjęliśmy z panią prezes decyzję o najwyższej w historii zakładu, 10-procentowej podwyżce pensji dla pracowników fizycznych. Uważam, że w tym temacie były ogromne zaniedbania. Podwyżki dostało prawie 100 osób. Wzrosły też tzw. koszty materiałowe, a zwłaszcza energia elektryczna. Jednak ogólnie jesteśmy zadowoleni z wyniku. Myślę, że czasem właściwej oceny pracy nowego zarządu, będzie dopiero ten rok – uważa J. Irsak dodając, że perspektywy na ten rok dla spółki są całkiem obiecujące, mimo dodatkowych kosztów jakie spółka ponosi w związku z epidemią koronawirusa (zakup środków ochrony, dezynfekcji, odkażanie żłobków, przedszkoli, czy placów zabaw).

Pod koniec czerwca w spółce odbyło się walne zgromadzenie. Zarówno prezes jak i jego zastępczyni jednomyślnie otrzymali absolutorium. (w)