Pełnomocnik Górskiego namieszał

– Dlaczego burmistrz Rejowca powołując swój komitet wyborczy znów powierzył funkcję pełnomocnika Piotrowi Majewskiemu? Ten człowiek cztery lata temu nie dopilnował formalności związanych z kampanią i sprawa trafiła do prokuratury – informuje nasz Czytelnik.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy chełmską delegaturę Krajowego Biura Wyborczego. I rzeczywiście. Okazuje się, że przed czterema laty wykazano pewne uchybienia w rozliczeniach finansowych komitetu „Rejowiec 2014”, z którego startował Tadeusz Górski. W konsekwencji komisarz wyborczy odrzucił ich sprawozdanie finansowe, które złożył pełnomocnik komitetu Piotr Majewski. W uzasadnieniu wskazano dwie nieprawidłowości. Pierwsza dotyczyła ulotki komitetu „Rejowiec 2014”, na której znalazło się poparcie dla Ireneusza Czmudy.

– Każdy komitet wyborczy powinien sam prowadzić i finansować kampanię na rzecz zgłoszonych przez siebie kandydatów. „Rejowiec 2014”, udzielając poparcia na swoim materiale wyborczym kandydatowi z innego komitetu, naruszył ustawowe zasady finansowania kampanii wyborczej. Druga nieprawidłowość dotyczyła natomiast przyjęcia wpłaty na rzecz komitetu już po wyborach, na co również prawo nie pozwala – wylicza Ewa Adamiak, główny specjalista delegatury KBW w Chełmie.

Potwierdza się także informacja, że zawiadomienie w tej sprawie wpłynęło do prokuratury. Ta jednak umorzyła śledztwo.

– Nie mamy wiedzy, aby pan Majewski został skazany prawomocnym wyrokiem. A, co za tym idzie, nie mamy podstaw, żeby nie przyjąć zawiadomienia o utworzenia komitetu wyborczego, w którym pełni on funkcję pełnomocnika finansowego – dodaje E. Adamiak.

Burmistrz Górski nie krył zaskoczenia, gdy usłyszał, że dotarła do nas taka wiadomość. Odebrał to jako przedwyborcze „kąsanie” przez przeciwników. Równocześnie zapewnił, że były to drobne uchybienia, które natychmiast zostały wyjaśnione.

– Poparcie dla kandydata z innego komitetu omyłkowo znalazło się na naszej ulotce. A jeśli chodzi o wspomnianą wpłatę, to mowa o kwocie 20 zł, którą z mojego osobistego konta przelałem na konto komitetu. I nie zdążyliśmy tego rozliczyć w odpowiednim czasie – komentuje Górski. (mg)