Pensje niczego sobie

Prezesi zarobią więcej, ale członkowie Rady Nadzorczej „PEC” w Świdniku muszą pogodzić się z choć symboliczną, to obniżką. Pod koniec roku weszły w życie nowe stawki wynagrodzeń szefostwa świdnickich spółek komunalnych.


Stawki wynagrodzeń stałych dla prezesów miejskich spółek ustalane są w oparciu o ustawę z dnia 9 czerwca 2016 roku. Przepisy mówią m.in. o tym, że część stałą dochodów ustala się uwzględniając wartość osiąganych przez spółkę przychodów i wielkość zatrudnienia. W zależności od tych czynników może być to od jednokrotności do piętnastokrotności podstawy wymiaru, którą określa komunikat Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego w sprawie przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw.

W oparciu o te przepisy wynagrodzenie Krzysztofa Michalskiego, prezesa PEC-u ustalono na 13,1 tys. zł, wiceprezesa Andrzeja Radka na – 12,5 tys. zł (przypomnijmy, że A. Radek od kilku miesięcy pełni również funkcję prezesa TBS „Lokum” i z tego tytułu otrzymuje wynagrodzenie w wysokości 1,6 tys. zł). Na jeszcze lepsze zarobki mogą liczyć Jerzy Irsak, prezes Pegimeku i wiceprezes Justyna Mierzwa. Od 1 listopada br. wynagrodzenie stałe otrzymują w kwocie 21,5 tys. zł (wszystkie kwoty podane brutto).

O ile prezesi zarabiać będą nieco więcej, to członków Rady Nadzorczej „PEC” czeka niewielka obniżka wynagrodzenia. Zgodnie z uchwałą Zgromadzenia Wspólników Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej „PEC” w Świdniku przewodniczący rady, którym jest wiceburmistrz Marcin Dmowski, otrzymywał będzie miesięcznie brutto 3,3 tys. zł (dotąd 4 tys. zł), sekretarz rady Wiesław Szymański – 3,2 tys. zł (dotąd 3,5 tys. zł), a członek RN – Agnieszka Nóżka – 3 tys. zł (bez zmian).

(w)