Perły bez ochrony przeciwpożarowej

Po pożarze katedry Notre Dame polscy konserwatorzy zabytków wzięli pod lupę te obiekty, w których brak wymaganych systemów sygnalizacji pożarowej. Dotyczy to pojedynczych muzeów i kościołów w kraju, ale wśród nich, niestety, są dwie chełmskie perły – bazylika NNMP, a także kościół pw. Rozesłania św. Apostołów. – Gdy nie ma takiej instalacji przeciwpożarowej, zabytek jest bezbronny – mówi Paweł Wira, dyrektor chełmskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie.

Pożar katedry Notre-Dame w Paryżu wywołał poruszenie milionów ludzi na całym świecie. W związku z tym wydarzeniem Generalny Konserwator Zabytków wystąpił m.in. do chełmskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie o raport o tym, które z muzeów i kościołów są wyposażone w system sygnalizacji pożarowej.

To kosztowna instalacja informująca o pojawieniu się ognia i – w efekcie – umożliwiająca sprawną ewakuację osób i bezzwłoczną organizację akcji gaśniczej. Jednym słowem – od systemu sygnalizacji pożarowej zależy bezpieczeństwo osób oraz mienia znajdujących się w obiekcie.

Po pożarze katedry Notre Dame Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego poinformowało, że „w Polsce w instalację systemu sygnalizacji pożarowej wyposażonych jest blisko 90 proc. obiektów zabytkowych i muzeów zobowiązanych do ich stosowania, natomiast podłączonych do Państwowej Straży Pożarnej (monitoring pożarowy) jest ok. 80 proc. obiektów”. Ale do tych 90 proc. nie zaliczają się – choć powinny, bo są do tego zobowiązane – jedne z najważniejszych chełmskich zabytków, tj. bazylika Narodzenia Najświętszej Maryi Panny oraz kościół pw. Rozesłania św. Apostołów.

Krzysztof Osiewicz z Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów, które odpowiada za monitorowanie systemów zabezpieczeń muzeów i obiektów zabytkowych, ma nadzieję, że instalacje przeciwpożarowe w obu kościołach w tym roku zostaną zamontowane.

– Obiekty z powiatu chełmskiego, które muszą być wyposażone w instalację systemu sygnalizacji pożarowej oraz monitoring pożarowy, znajdują się w wykazie muzeów i zabytków budowlanych, a wyznacza je Generalny Konserwator Zabytków w uzgodnieniu z Komendantem Głównym Państwowej Straży Pożarnej – informuje K. Osiewicz.

– W Chełmie są to: kościół pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, kościół pw. Rozesłania Świętych Apostołów, cerkiew prawosławna pw. Św. Jana Teologa, Muzeum Ziemi Chełmskiej, a także zespół dworsko-parkowy w Chojnie Nowym Pierwszym (obecnie Dom Pomocy Społecznej). Z naszych informacji wynika, że kościół pw. Najświętszej Maryi Panny nie jest wyposażony w system sygnalizacji pożarowej, ale posiada gotowy projekt na jej wykonanie, który jest na etapie uzyskania pozwolenia na prowadzenie prac.

W instalację systemu sygnalizacji pożarowej nie jest też wyposażony kościół pw. Rozesłania Świętych Apostołów, ale w tym roku z programu MKiDN Ochrona Zabytków parafia ta otrzymała dofinansowanie w wysokości stu dwudziestu tysięcy złotych na wykonanie instalacji sygnalizacji przeciwpożarowej.

Chełmska cerkiew prawosławna jest wyposażona w instalację SSP, ale nie jest podłączona do monitoringu PSP. Jeśli chodzi o obiekt w Chojnie Nowym Pierwszym oraz Muzeum, to są one wyposażone w instalacje przeciwpożarowe oraz są podłączone do monitoringu PSP. Mam nadzieję, że instalacje przeciwpożarowe w obu chełmskich kościołach w tym roku zostaną zamontowane.

Paweł Wira, dyrektor chełmskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie, mówi, że bez systemu sygnalizacji pożarowej zabytek jest „bezbronny”.

– Przykładem jest pożar cerkwi w Suchawie w powiecie włodawskim sprzed paru lat – mówi dyrektor Wira. – Piorun uderzył w nocy. Zanim ktoś się o tym zorientował, spłonęła więźba dachowa. Gdy system jest zamontowany i pojawia się dym lub podwyższona temperatura, alarm do razu zostaje uruchomiony i strażacy szybko mogą przystąpić do akcji.

Księdzu Andrzejowi Sternikowi, proboszczowi Bazyliki NNMP, także zależy, aby instalacja przeciwpożarowa jak najszybciej była zamontowana.

– Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, nastąpi to w tym roku – mówi ks. Sternik. – Na razie mamy zainstalowane specjalne czujki alarmowe. (mo)