Petentów na mróz

Ja rozumiem, że jest pandemia, ale to, co dzieje się w starostwie powiatowym w Krasnymstawie, to już przesada – poskarżył się nam Czytelnik wyrzucony z urzędu na dwór. – Musiałem dokumenty wypełniać na mrozie – dodaje.

W połowie ubiegłego skontaktował się z nami poirytowany i rozżalony mieszkaniec jednej z krasnostawskich gmin. – Jestem starszym człowiekiem, przyjechałem do Krasnegostawu specjalnie po to, by w starostwie wypełnić pewne dokumenty – relacjonuje. Gdy mężczyzna pojawił się w siedzibie powiatu przy ul. Sobieskiego, przeżył spore rozczarowanie. – Byłem ja i jeszcze jakiś jeden pan, no i dwóch ochroniarzy.

Dostałem dokumenty, po które przyszedłem i już chciałem usiąść gdzieś na korytarzu i je wypełnić. Niestety, pan ochroniarz stwierdził, że mam opuścić budynek. Spytałem, jak to, przecież na dworze jest mróz, a tu w środku i tak przecież nikogo nie ma, korytarz pusty, że tirem można jeździć.

Na nic się to zdało, wyrzucono nas na zewnątrz jak jakieś bezpańskie psy – zwierza się mężczyzna. – Rozumiem, że panuje pandemia, ale według mnie reżim sanitarny w starostwie posunięto do absurdu. W sklepach tłumy, a do urzędu nie może wejść jedna osoba, by w wielkim, pustym budynku, w jakimś wydzielonym ciepłym pomieszczeniu załatwić sprawę, z jaką przyszła? – dziwi się.

O komentarz do zaistniałej sytuacji poprosiliśmy starostę krasnostawskiego.

– Przedsięwzięte środki wynikają z troski o zdrowie interesantów i pracowników starostwa w dobie epidemii i rosnącej liczby zachorowań – tłumaczy Andrzej Leńczuk. – Przy głównym wejściu do budynku urzędu znajduje się skrzynka podawcza, do której można wrzucić dokumenty wypełnione wcześniej, niekoniecznie na miejscu.

Jednak wychodząc naprzeciw oczekiwaniom społecznym, a także ze względu na warunki pogodowe planujemy od przyszłego tygodnia umożliwienie interesantom wejścia do hallu głównego (we wcześniej ustalonych godzinach) celem pobrania i wypełnienia dokumentów. Ponadto przypominamy, iż cały czas istnieje możliwość osobistego załatwiania spraw i uzyskania informacji od pracowników starostwa po uprzednim telefonicznym uzgodnieniu z pracownikiem merytorycznym daty i godziny osobistej wizyty – dodaje. (kg)