Peugeot dachował

Najechała na wysepkę oddzielającą pasy jezdni i straciła panowania nad autem – to najbardziej prawdopodobna przyczyny wypadku, do którego doszło w Dorohuczy. Kierująca autem, 40-letnia mieszkanka powiatu chełmskiego, wraz z trójką swoich dzieci została przetransportowana do szpitala.


Do groźnego wypadku doszło w ubiegły piątek (11 sierpnia) w południe, w Dorohuczy (gm. Trawniki). Jadąc w stronę Chełma, 40-letnia mieszkanka powiatu chełmskiego straciła panowanie nad autem. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, kobieta najechała lewym kołem na wysepkę oddzielającą oba pasy ruchu, w wyniku czego straciła panowanie nad autem. Jej peugeot przewrócił się i zatrzymał na poboczu. Kierująca podróżowała z trójką swoich dzieci w wieku: 3, 6 i 8 lat. Na szczęście wszyscy opuścili pojazd o własnych siłach. Na miejscu interweniowała policja, straż pożarna i pogotowie, które przewiozło wszystkich poszkodowanych do chełmskiego szpitala na dalsze badania. Policja wyjaśnia szczegółowe okoliczności zdarzenia. (w)