Pięć spółek pod kreską

Aż pięć chełmskich spółek komunalnych za trzy kwartały br. zanotowało ujemny wynik finansowy. W dobrej kondycji są tylko Przedsiębiorstwo Gospodarki Odpadami i Chełmskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego. Co istotne, w będących od lat w bardzo złej sytuacji finansowej PUM i MPRD przed wyborami były podwyżki wynagrodzeń dla pracowników. Inna sprawa, że przez ostatnie lata zarabiali oni grosze…

Największą stratę za trzy kwartały br. zanotowało… Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej. To zaskakujące, bo za 9 miesięcy w 2017 roku spółka była na dużym plusie. Miała 619 tys. zł zysku. W tym roku MPEC ma aż 1 638 000 zł „w plecy” z dwóch powodów. Pierwszy to znacznie wyższa niż rok wcześniej cena węgla kamiennego, drugi to gwałtowny wzrost opłat za emisję dwutlenku węgla. W październiku ruszył sezon grzewczy i wynik spółki na pewno ulegnie poprawie, ale raczej mało prawdopodobne, że wypracuje choćby minimalny zysk.

Półtora miliona złotych straty zanotowała spółka Chełmski Park Wodny i Targowiska Miejskie. Rok temu była ona niższa o ponad 300 tys. zł. Prezes Zbigniew Mazurek informuje, że na wynik wpływ miały amortyzacja – około 400 000 zł i odsetki od wyemitowanych obligacji, bez których nie powstałby aquapark.

Na minusie są też Chełmskie Linie Autobusowe, ale spółka ta – jak wielokrotnie podkreślał jej prezes Zbigniew Grzesiak – nie jest powołana do osiągania zysków, a po to, by świadczyć usługi na rzecz miasta i mieszkańców. CLA na 30 września br. miały stratę w wysokości 580 000 zł. Rok temu wyniosła ona prawie 2 mln zł.

Wyższą niż przed rokiem stratę zanotowały też Przedsiębiorstwo Usług Mieszkaniowych i Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych. W 2017 roku PUM miał prawie pół miliona złotych na minusie, w bieżącym zaś – 658 tys. zł. Mimo złej sytuacji finansowej spółki od września każdy z pracowników co miesiąc dostawał dodatek do pensji w wysokości po 400 zł. Inna sprawa, że zatrudnieni w spółce ludzie zarabiali grosze. – Podwyżek w PUM nie było od 2007 roku.

Do wynagrodzenia zasadniczego, aby wyszła minimalna płaca, doliczaliśmy też dodatek stażowy. Spółki po prostu nie stać na to, by mogła lepiej płacić swoim pracownikom. Załoga już w 2017 roku negocjowała zmianę regulaminu wynagradzania, po tym, gdy poszły podwyżki w MPGK. Mamy nowy regulamin, który wejdzie w życie z 1 stycznia przyszłego roku. Każdy będzie negocjował swoje pobory. Do tego czasu wyraziłem zgodę na dodatki do pensji w wysokości po 400 zł – mówi prezes spółki Marian Tywoniuk.

MPRD z kolei ma stratę 921 tys. zł, o 90 tys. zł więcej niż po trzecim kwartale 2017 roku. Władze spółki kilka miesięcy temu również zgodziły się na podwyżki dla pracowników. Tyle że mniejsze, niż w PUM. Pracownicy dostali po około 200 zł. – Wynagrodzenia od lat były bardzo niskie, a związki zawodowe już dawno domagały się podwyżek. Daliśmy tyle, ile jeszcze mogliśmy. Każdy dostał po równo – mówi Sebastian Łukowiec, były prezes MPRD.

Dodatni wynik po 3 kwartałach br. osiągnęło Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej. Spółka uzyskała 261 000 zł zysku, choć rok temu był on zdecydowanie wyższy i wyniósł 1 113 000 zł. Koniec roku może już nie być dla niej tak różowy. Należy pamiętać, że z 1 listopada br. załoga wywalczyła podwyżki w wysokości 315 zł na pracownika, co zwiększyło koszty spółki o ponad 120 tys. zł miesięcznie. Ponadto pracownicy dostali też „karpiowe”. Należy pamiętać też, że MPGK spłaca kredyt zaciągnięty na modernizację oczyszczalni ścieków, a z każdym rokiem rosną koszty utrzymania sieci wodociągowej i kanalizacyjnej oraz Zakładu Oczyszczania Miasta.

Na plusie, zresztą tak jest od kilkunastu lat, znalazło się Chełmskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego. Spółka za trzy kwartały zarobiła 76 tys. zł, o 4 tys. zł więcej, niż w 2017 r.

Powodów do zmartwień nie ma też Przedsiębiorstwo Gospodarki Odpadami, które na 30 września br. miało zysk 440 tys. zł. Za trzy kwartały minionego roku wynik finansowy spółki był o 8 tys. zł lepszy.

Wszystko wskazuje na to, że w kilku spółkach dojdzie do zmian na stanowiskach prezesów. Prezydent Chełma Jakub Banaszek już szuka kandydatów na szefa MPRD, niebawem też będzie musiał znaleźć następcę Mariana Tywoniuka w PUM. Głośno mówi się o wymianie prezesa w Chełmskim Parku Wodnym i Targowiskach Miejskich. Zbigniewa Mazurka miałby ponoć zastąpić lokalny przedsiębiorca, Lechosław Pastuszak. Zmiana szykuje się też w MPGK. Obecny prezes Andrzej Roguski osiągnął już wiek emerytalny i nieraz już mówił, że jego przejście na emeryturę jest tylko kwestią czasu.

Do grona potencjalnych kandydatów na prezesa MPGK w ostatnim czasie dołączył Krzysztof Jaszczuk, odpowiedzialny w spółce za sprawy kadrowe. Prywatnie jest mężem Ewy Jaszczuk, prezes Chełmskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, radnej sejmiku województwa lubelskiego. Wiek emerytalny osiągnął też Zbigniew Grzesiak, prezes CLA. Wiele wskazuje na to, że po nowym roku również w tej spółce zmieni się prezes. Niezagrożeni wydają się być Marcin Czarnecki – prezes PGO i Mirosław Iwiński – prezes MPEC. (s)