Piękne gole w Wierzbicy

OGNIWO WIERZBICA – HETMAN ŻÓŁKIEWKA 3:2 (2:2)


0:1 – Rycerz (2), 1:1 – Knot (6), 2:1 – Bąk (30), 2:2 – Sawicki (40), 3:2 – Skorupski (64).

OGNIWO: Wronikowski – Siwek (80 Melchior), Pilipczuk, Ciechoński, Sobczuk, Krupski (77 Gałecki), Chlebiuk, Skorupski, Roczon (70 Skrochocki), Knot, Bąk. Trener – Sławomir Skorupski.

HETMAN: Ścibak – Wanielista, Krzysztoń, Basiak, Rycerz (85 Prus), Więckowski (75 Gaborski), Puchala (70 Chojda), Sawicki, Widz, Gieleta, Dąbrowski. Trener – Piotr Kapłon.

Kierownicy obu drużyn – Artur Wawruszak z Ogniwa i Andrzej Koprucha z Hetmana – przyznali po meczu jednomyślnie, że w meczu padły same piękne bramki. – Nie powstydziłaby się ich ekstraklasa – ocenia Koprucha. Już w 2 min. piękną główką popisał się Rycerz i goście objęli prowadzenie. Nie cieszyli się jednak długo bo 4 minuty później przewrotką wyrównał Knot.

– W 30 min. wyszliśmy na prowadzenie po strzale w samo okienko z 20 m Patryka Bąka – opowiada Wawruszak. Tuż przed przerwą ambitnie grający Hetman wyrównał, tym razem pięknego gola zdobył Sawicki. Śliczne było też trafienie, które zdecydowało, że trzy punkty zostały w Wierzbicy. Grający trener Sławomir Skorupski huknął z 30 m i Ścibak po raz trzeci wyciągnął piłkę z bramki.

– To był naprawdę ładny mecz – podkreśla Wawruszak. Mogliśmy zdobyć więcej bramek, szanse na to mieli i Bąk i Knot i Roczon i Krupski. Najważniejsze jednak jest to, że wygraliśmy, moim zdaniem zasłużenie – dodaje. – Szkoda straconych punktów – mówi z kolei Koprucha. – Gramy kolejny dobry mecz i po raz kolejny punkty nam uciekają – podsumowuje kierownik drużyny z Żółkiewki. (kg)