„Piękny gest…” żartem

To był oczywiście primaaprilisowy żart. Chodzi o opublikowany w naszym tygodniku 1 kwietnia br. tekst „Piękny gest chełmskich radnych”.

Napisaliśmy, że miejscy radni połowę swoich oszczędności pożyczyli będącemu w bardzo trudnej sytuacji finansowej miastu. Część czytelników uwierzyła. Żona jednego z radnych po przeczytaniu tekstu zadzwoniła do męża zaskoczona jego decyzją. – Miała do mnie pretensje, że nic jej nie powiedziałem o pożyczce.

Sam byłem zaskoczony, bo nie wiedziałem, o co jej chodzi. Dopiero po przeczytaniu tekstu uśmiałem się po pachy. Dobry żart – śmieje się radny. Inny czytelnik zadzwonił do nas i pochwalił radnych za okazaną pomoc. – Sam bym też tak zrobił – podkreślił. Gdy dowiedział się, że był to żart, wybuchnął śmiechem.

Oficjalnie zatem dementujemy, że nie było żadnego pięknego gestu ze strony chełmskich radnych, nikt nie pożyczył miastu pieniędzy. Pozostaje nam więc pocieszyć wszystkich zawiedzonych i puścić oko do tych, którzy mimo wszystko nie dali się nabrać. Następny żart już za rok – obiecujemy, że będzie równie zwariowany. (s)