Pierwsze trzy punkty u siebie

SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY – KRYSZTAŁ WERBKOWICE 2:1 (0:1)


0:1 – K. Wołoch (40), 1:1 – Martyn (78), 2:1 – Paździor (88).

SPARTA: Podlipny – Paździor, Kurzyna, Oleksiejuk, Osoba, Kasperek, Wołos, Kiejda (46 Barabasz), Jasiński, Hawerczuk (46 Martyn), Głowacki.

Po ostatnim gwizdku sędziego piłkarze Sparty mogli unieść ręce w geście triumfu. Podopieczni Bartosza Bodysa odnieśli drugie w sezonie zwycięstwo, ale pierwsze na własnym stadionie. Początek starcia z zawsze groźnym Kryształem należał do gospodarzy. – Mieliśmy dwie dobre okazje do zdobycia gola – opowiada Bartosz Bodys. – W pierwszej Andrzej Głowacki niepotrzebnie zatrzymał się, a był w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Sędzia asystent podniósł chorągiewkę do góry i chyba tym się Andrzej zasugerował, choć spalonego nie było. Chwilę potem ruszył do piłki, jednak rywale zdążyli wrócić i zażegnać niebezpieczeństwo. Później Głowacki dostał od Kasperka piłkę na czwarty metr i nie trafił do siatki. To była naprawdę wyśmienita okazja.

Kryształ na początku nie zagrażał gospodarzom, grał przyczajony, skupiał się na tym, by nie stracić gola. – Wiedzieliśmy, że goście mają mocne skrzydła i rzeczywiście niewiele byli w stanie zrobić, ale w 40 min. poszła akcja ze środkowej strefy boiska, któryś z zawodników Kryształu dograł wzdłuż bramki, Oleksiejuk poślizgnął się i rywal z 4 m posłał piłkę do siatki – relacjonuje Bartosz Bodys.

Po zmianie stron Sparta ruszyła odrabiać straty. Trener Bodys dokonał dwóch zmian. Zarówno Martyn, jak i Barabasz ożywili grę gospodarzy. – Zagraliśmy na dwóch napastników, zepchnęliśmy przeciwnika do obrony, choć mieliśmy też trochę szczęścia, bo Kryształ groźnie kontratakował. W jednej sytuacji Patryk Podlipny uratował nas przed utratą drugiego gola. W końcu w 78 min. Oleksiejuk dograł do Martyna, a ten doprowadził do remisu – opowiada szkoleniowiec Sparty.

Ostatnie słowo w tym spotkaniu należało do najbardziej doświadczonego zawodnika na boisku, Jacka Paździora. W 88 min. 42-letni defensor zdecydował się na strzał z 28 metrów, a piłka ku radości miejscowych kibiców wpadła do siatki. W samej końcówce Kryształ próbował atakować, ale Sparta nie pozwoliła sobie odebrać zasłużonego zwycięstwa.

W kolejnym meczu zespół z Rejowca Fabrycznego zagra w Bychawie z Granitem. Początek spotkania w niedzielę 6 października o 15.00. (r)