Pierwszy remis Ogniwa

UNIA BIAŁOPOLE – OGNIWO WIERZBICA 1:1 (1:0)


1:0 – Mazur (45+2), 1:1 – A. Oleszczuk (60 samobójcza).

UNIA: Kozłowski – Ślusarz, A. Oleszczuk, Smoła, Omelko, Zdybel (K. Cor 80), Kraszkiewicz (69 Liaszuk), Leśnicki, Poterucha (67 Tabuła), Mazur, Steciuk. Trener – Tomasz Hawryluk.

OGNIWO: Zagraba – Kłos (60 Pilipczuk), Ciechoński, Siwek, Sobczuk, Krupski (60 Remiś), Chlebiuk, Skorupski, Stańczuk (70 Gałecki), Knot, Bąk. Trener – Sławomir Skorupski.

Dotychczas byli bezkompromisowi. Albo wygrywali (16 razy), albo przegrywali (7). W niedzielę w Białopolu Ogniwo Wierzbica zremisowało swój pierwszy mecz w sezonie. – Myślę, że wynik nie krzywdzi żadnej ze stron, chociaż wydaje mi się, że to my byliśmy bliżsi wygranej – mówi Artur Wawruszak, kierownik Ogniwa. Goście zaczęli dobrze. Już w 2 min. Karol Knot dograł piłkę w pole karne gospodarzy, a Patrykowi Bąkowi zabrakło centymetrów, by ją trącić i pokonać Kozłowskiego.

Potem gra się wyrównała, było dużo walki w środku boiska. Już w doliczonym czasie gry w pierwszej połowie Ciechoński chciał zagrać piłkę do Zagraby, ale zrobił to zbyt lekko. – Futbolówkę przechwycił Mazur, któremu nie pozostało nic innego, jak wbić ją do pustej bramki. Tak straciliśmy gola do szatni – relacjonuje Wawruszak. Po zmianie stron Ogniwo dążyło do remisu i w końcu dopięło swego. Adrian Oleszczuk niefortunnie interweniował we własnym polu karnym i zrobiło się 1:1. – Stwarzaliśmy kolejne okazje bramkowe – mówi Wawruszak.

– Krupski nie wykorzystał sytuacji „sam na sam”, a w samej końcówce mieliśmy piłkę meczową, ale tym razem dobrej okazji na gola nie potrafił zamienić Knot – dodaje. Tyle, że i Unia miała swoje okazje. – Paweł Mazur trafił w poprzeczkę, Steciuk przestrzelił w dogodnej sytuacji z 7 m Widać jednak, że zmiana trenera dobrze nam zrobiła, z meczu na mecz gramy coraz lepiej – komentuje Jan Ostrowski, prezes zespołu z Białopola. (kg)