Piesi drepcą starym szlakiem

Nowy parkan wokół Parku Avia zagrodziło istniejące od lat przejście z miejskiego parku przy ul. Fabrycznej do schodów prowadzącymi do Al. Lotników Polskich. Przyzwyczajeni do chodzenie tędy piesi, nie chcąc nadrabiać drogi, wydeptali więc sobie nową ścieżkę wokół powstałego ogrodzenia. Radny Marcin Magier pyta burmistrza, czy miasto nie mogłoby wybudować w tym miejscu chodnika.


W tej sprawie radny skierował interpelację do burmistrza Waldemara Jaksona. – W trakcie budowy nowych obiektów sportowych „Park Avia” przebudowane zostało również ich ogrodzenie. Nowy płot przeciął istniejącą alejkę uniemożliwiając przejście w stronę istniejącego zejścia na al. Lotników Polskich, z którego codziennie korzystali pracownicy PZL-Świdnik oraz młodzież uczęszczająca do pobliskiej szkoły – opisuje problem Marcin Magier (klub radnych burmistrza Waldemara Jaksona).

– Mieszkańcy mimo utrudnień i tak poruszają się dawnym szlakiem omijając nowo powstałe ogrodzenie i pokonując ten fragment wydeptaną ścieżką. Czy w związku z tym istnieje możliwość budowy w tym miejscu chodnika, jaki byłby koszt takiej inwestycji i ewentualny termin jej realizacji? – pyta radny, podkreślając, że o taką interwencję zwrócili się do niego mieszkańcy.

Radny oficjalnej odpowiedzi z ratusza jeszcze nie dostał, ale z informacji, jaką uzyskaliśmy w magistracie, wynika, że problem rozwiąże się po zakończeniu budowy otaczającego kompleks basenów parku, która jest w trakcie realizacji w ramach dofinansowanego ze środków unijnych projektu „Zielony LOF”. Inwestycja zakończy się w tym roku.

– Do powstałego kompleksu rekreacyjno-sportowego „Park Avia”, jak i sąsiadującego z nim parku prowadzić będzie nowy układ komunikacyjny powiązany z istniejącym ciągiem wzdłuż al. Lotników Polskich – wyjaśnia Katarzyna Lis z Wydziału Promocji Urzędu Miasta Świdnik. – Teren parku i obiektów sportowych ze względów bezpieczeństwa musi być wygrodzony, a wejście również na teren parku będzie w określonych miejscach, w których znajdować się będą furtki wejściowe.

Piesi, na co wskazuje wydeptana ścieżka, nie chcą tak długo czekać. JN