Piesi i rowerzyści zagrożeni na Wyszyńskiego

W ostatnich tygodniach na ul. Wyszyńskiego w Świdniku doszło do dwóch groźnych wypadków z udziałem rowerzystów. W pierwszym poszkodowana została kobieta idąca ścieżką rowerową; w drugim cyklista, przejeżdżający przez przejazd dla rowerów. O tym, co zrobić, by zapobiegać takim zdarzeniom w przyszłości na sesji rozmawiali świdniccy radni.

W połowie września informowaliśmy o groźnym wypadku, do którego doszło na ścieżce rowerowej przy ulicy Wyszyńskiego. 69-letni świdniczanka, idąc ścieżką rowerową, została potrącona przez cyklistę. Kobieta upadła i z obrażeniami ciała trafiła do szpitala. Niestety, jak się później okazało, zmarła. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło także około miesiąca temu. Kierowca skody, skręcając w prawo z ul. Spółdzielczej w ul. Wyszyńskiego, nie ustąpił pierwszeństwa znajdującemu się na przejeździe dla rowerów 86-latkowi, a ten z obrażeniami ciała trafił do szpitala. Temat ten na jednej z ostatnich sesji Rady Miasta Świdnik poruszył radny Waldemar Białowąs (klub KO), sugerując, że należy podjąć działania, które będą zapobiegać takim sytuacjom.

– Widoczność na przejściach dla pieszych i przejazdach rowerowych na części ul. Wyszyńskiego jest znacznie ograniczona. Na łuku drogi i przy niskich nasadzeniach, pieszych i rowerzystów po prostu nie widać; szczególnie przy przejściu przy kościele i przy skręcie przed szkołą. Zgłaszaliśmy do Straży Miejskiej, że konary rosnących tam drzew nie są przycinane i powoduje to bardzo niebezpieczne sytuacje. Oczywiście potrzeba nam jak najwięcej zieleni, ale szczególnie przy tych przejściach, przy skrętach, warto byłoby się temu przejrzeć – mówił radny.

Wiceburmistrz Marcin Dmowski odpowiadał, że od kilku miesięcy w ratuszu zatrudniony jest pracownik od elektromobilności i spraw rowerowych, który przeprowadzi analizę wszystkich przejazdów pod kątem bezpieczeństwa.

– To jest problem – przyznał M. Dmowski. – Jest dużo rowerów, dużo ścieżek i chcemy wprowadzić pewne rozwiązania. Myślimy głównie o wyniesionych przejazdach dla rowerzystów, sprawy widoczności też są analizowane.

Radny Andrzej Krupa (klub radnych burmistrza) proponował, aby wszystkie przejazdy malować na czerwono, by były one bardziej dostrzegalne.

– Ostatnio wypadek był również na ulicy Klonowej. Przyczyną było wymuszenie pierwszeństwa przez kierowcę. Chciałbym zaapelować, aby wszystkie przejazdy robić w tym jednym standardzie, na czerwono. Przy słabszej widoczności ten kolor naprawdę rzuca się w oczy i jest to łatwiejsze do zauważenia dla kierowcy – przekonywał.

Z kolei radny Kazimierz Bachanek (również klub burmistrza) zaproponował, aby wprowadzić też rozwiązania, które zmuszą kierowców do refleksji.

– Postulowałem już dwa albo trzy razy o to, aby na ulicach, gdzie jest najszybszy ruch, a jest ich kilka, zrobić wyświetlacze prędkości. Nie po to, żeby karać użytkowników samochodów, ale po to, aby to było „lustro” tego, jak my jeździmy, aby wywoływać pewną świadomość – mówił radny. (w)