Piętnastka w kolejce po halę

Jest miejsce, jest dokumentacja, ale pieniędzy na budowę hali przy SP nr 15 w przyszłorocznym budżecie nie będzie

Pierwsze petycje w sprawie budowy sali przy szkole przy ul. Elektrycznej trafiły do lubelskiego ratusza już w 2005 roku, kiedy funkcjonowało tu gimnazjum. W 2015 r., kiedy w końcu miasto przygotowało potrzebną dokumentację, wydawało się, że długo wyczekiwana inwestycja niebawem ruszy. Nie ruszyła do dziś i choć urzędnicy zapewniają, że o niej pamiętają, nic nie wskazuje, by w nieodległej przyszłości coś się w tej sprawie zmieniło.


W SP nr 15 obecnie uczy się niespełna 300 uczniów, ale w powstałej w miejscu funkcjonującego tu wcześniej gimnazjum, placówce nie ma klas VIII i V, a w klasach IV-VII są tylko po dwa oddziały. W najmłodszych klasach I-III są już jednak po trzy oddziały, w których uczy się ponad 60 uczniów, co wskazuje, że za kilka lat do podstawówki przy Elektrycznej będzie uczęszczać 500-600 dzieci. Budowa nowej sali gimnastycznej, a także modernizacja istniejących zdegradowanych boisk, wydaje się niezbędna. W ratuszu zapewniono nas, że miasto ma tę inwestycję na uwadze, ale…

– Co prawda dysponujemy koncepcją sali gimnastycznej dla tej szkoły, ale z uwagi na trudną sytuację finansową miasta, którą dodatkowo skomplikował Covid-19, zadanie to nie zostało ujęte w przyszłorocznym projekcie budżetu – mówi Monika Głazik z Urzędu Miasta Lublin.

– Jego realizacja będzie możliwa po zakończeniu rozpoczętych inwestycji oświatowych, jak budowa sali gimnastycznej wraz z przebudową boisk przy I LO czy rozbudowa szkół podstawowych na Felinie i Sławinie. W przyszłym roku miasto będzie także kontynuować termomodernizacje szkół i burs szkolnych, a także przebudowę zabytkowego budynku Zespołu Szkół Ekonomicznych im. Vetterów – dodaje Głazik. Marek Kościuk