Pigwowiec staropolski zwalał z nóg

Jury Turnieju miało nie tylko ręce pełne roboty...

Tradycyjnie, na początku czerwca (7 bm.) w podlubelskim Dworze Anna odbył się XIII już Ogólnopolski Turniej Nalewek. Do Jakubowic licznie przybyła lubelska socjeta, gdzie mogła spotkać sławnych aktorów, artystów, sportowców, osobistości życia publicznego, biznesu, smakoszy życia…


Ten przekrój społeczny odzwierciedlał nawet skład jury turnieju. Znaleźli się w nim: Zofia Czernicka – dziennikarka i prezenterka telewizyjna (przewodnicząca jury); Anna Kalata – polityk, przedsiębiorca, ekonomista; Małgorzata Łobodzińska – wicekanclerz Uniwersytetu Medycznego w Lublinie; Mariusz Posobkiewicz – główny inspektor sanitarny MSWiA; Marek Majewski – kompozytor, poeta, satyryk; Sebastian Wątroba – aktor telewizyjny; Grzegorz Skrzecz – medalista w boksie; Mariusz Fik – twórca nalewek nagradzany w kraju i za granicą. Przebieg prac dyskretnie śledził jak co roku książę Krzysztof Konstanty Radziwiłł, ekspert od szlachetnych trunków.

Na długim stole stanęło 108 nalewek o wielu barwach, odcieniach i smakach. Każdy uczestnik zgłaszał konkursowe obejmowało 2 butelki nalewek. Te były oceniane w dwóch kategoriach: słodkie i wytrawne.

Po blisko 5 godzinach jury, z wyglądu bardzo usatysfakcjonowane swą pracą, ogłosiło werdykt. A brzmiał on:

„Grand Prix turnieju za najlepszą nalewkę wszech kategorii zdobył Mateusz Nowak za pigwowiec staropolski” – tak głosił napis na zwycięskiej flaszce.

W kategorii „nalewka wytrawna” zwycięzcami zostali Iwona i Marek Skowronek za nalewkę z rokitnika. II miejsce zajął Edward Derkacz za nalewkę smorodinową, III miejsce Marek Dyrka (ubiegłoroczny triumfator turnieju) za złotą nalewkę z cytryńca chińskiego.

W kategorii „nalewka słodka” I nagrodę odebrał Wojciech Suchanek za wiśniówkę z miętą.

II miejsce znów Edward Derkacz za nalewkę malinową, a III Wojciech Goldsztejn za czarną porzeczkę.

Feeria sztucznych ogni

…rozświetliła noc nad Jakubowicami, by uhonorować laureatów. Na stołach postawiono nalewki turnieju i nastąpiła spontaniczna degustacja zgłoszonych w konkursie trunków, niezależnie od bufetu z napojami. Ubarwiło to trwającą biesiadę z przekąskami zimnymi i gorącymi – w plenerze królowały potrawy z grilla. Pod napisem „Kobiety gospodarne i wyjątkowe” zachęcały do tego panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Niemcach.

Wcześniej w programie wieczoru był m.in. ogrodowy pokaz mody. Królowały w nim propozycje sukien w stylu glamour. Ich projektantką jest Dominika Soszka – już laureatka kilku ogólnopolskich konkursów mody. Druga kolekcja strojów dla pań tego wieczoru była dziełem Iwanny Kitlaruk, Ukrainki pracującej w Lublinie. Atrakcją dla pań był pokaz mody męskiej pn. „Made to maisure” firmy Stolarczyk Suits, propagującej szycie garniturów na miarę.

Dwór Anna chętnie promuje malarstwo, stąd imprezie towarzyszyła wystawa obrazów Krzysztofa Grajczaka. Jak zwykle miała tu miejsce doroczna kwesta na rzecz Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia w Lublinie. Wraz z jego dyrektorem, o. Filipem Buczyńskim prowadził ją Kazimierz Gajek. – Robienie wybornych nalewek to duża sztuka, a sztuką należy się dzielić z potrzebującymi – podkreślał właściciel dworku podczas charytatywnej zbiórki.

Świetny koncert dał Wojtek Cugowski, gwiazda wieczoru, wraz z zespołem Teksasy. Goście balowali niemal do rana ścierając „parkiet” w postaci kamiennego dziedzińca, bo aż kurzyło się tu od energetycznych tańców. Co ciekawe, wirowały w nich stroje staropolskie Braci Kurkowych, którzy zjechali tu z całego kraju. A wszystko to w otoczeniu bujnej przyrody nad rozlewiskiem pobliskiej Ciemięgi, przechodzącej harmonijnie w ogrody wokół Dworu Anna.

tekst i foto: Marek Rybołowicz