Pijacki rajd zakończony w rowie

Ludzka głupota nie zna granic. Ponad 2,6 promila alkoholu miał kierowca volkswagena golfa, który pijacki rajd zakończył w rowie w Izbicy.

Do kolizji doszło 27 sierpnia ok. godz. 15. Na ul. Klinkiernianej w Izbicy volkswagen golf zakończył jazdę w przydrożnym rowie. – Kierowca wydostał się z auta o własnych siłach, pasażerowi pomogli przybyli na miejsce strażacy – mówi Kamil Bereza, rzecznik krasnostawskiej straży pożarnej. Autem kierował 46-latek z gminy Stary Zamość, a pasażer jest o dziewięć lat młodszy.

Obaj mężczyźni trafili do szpitala, ale okazało się, że nic poważnego im się nie stało. Wyszło za to na jaw, że kierujący golfem w momencie zdarzenia był pijany. – Wydmuchał ponad 2,6 promila alkoholu – informuje Piotr Wasilewski, rzecznik krasnostawskiej policji. Został zatrzymany na noc na komendzie, gdy wytrzeźwiał usłyszał zarzuty – dodaje.

Pozostaje się cieszyć, że podczas pijackiego rajdu mężczyzna nie spowodował poważniejszego wypadku, w którym poszkodowanymi byliby Bogu ducha winni, inni kierowcy czy piesi. (ik)