Pijaństwo i kobiety

Chełmianki coraz częściej sięgają po alkohol. Problem staje się na tyle poważny, że wkrótce w „wytrzeźwiałce” powstanie osobna sala dla pań.

Do Leszka Siwca, prezesa Stowarzyszenia Ośrodek Wspierania Rodziny w Chełmie, od lat przychodzą chełmianie borykający się z różnorakimi bolączkami. Chodzi o przemoc domową, uzależnienia, bezrobocie. Stowarzyszenie organizuje akcje charytatywne, terapie, grupy wsparcia dla ofiar przemocy, alkoholików, aktywizuje bezrobotnych. W ciągu 17 lat, bo od tylu istnieje stowarzyszenie, niektóre problemy społeczne stawały się bardziej palące. Działacze zauważyli, że ostatnio w Chełmie przybywa kobiet uzależnionych od alkoholu.
– Kobiety coraz częściej sięgają po alkohol, bo nie radzą sobie z codziennymi problemami: brakiem pracy, stresem, poczuciem niskiej wartości, niedowartościowaniem – mówi prezes Siwiec. – Uciekają w uzależnienie, piją często w samotności w poczuciu wstydu, bo społeczeństwo bardziej piętnuje pijaństwo kobiet. Na przestrzeni lat obserwuję, że wiele się zmieniło. Teraz młode dziewczęta sięgają po różnego rodzaju używki, na równi z chłopcami. Jest w nich sporo agresji. Prowadzimy terapię dla uzależnionych od alkoholu. To grupa mieszana, w której są zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Trudno jest wyjść z nałogu, nauczyć się od nowa życia w trzeźwości. Do kobiet zdecydowanie trudniej dotrzeć.

Krzysztof Gocał, dyrektor Ośrodka Pomocy Osobom Uzależnionym w Chełmie (przekształconego z izby wytrzeźwień) ma ogromne doświadczenie w pracy z osobami uzależnionymi. Potwierdza, że problem nadużywania alkoholu przez kobiety rzeczywiście staje się coraz bardziej zauważalny. Panie „po spożyciu” nie trafiają do Ośrodka, bo nie ma tu dla nich wydzielonych sal, ani personelu żeńskiego, który w takiej sytuacji jest niezbędny. Pijana trafia więc na komendę policji.
– Nasz ośrodek nie przypomina już dawnej „izby wytrzeźwień”, przeprowadzono tu remont i przygotowujemy się właśnie na przyjęcia również kobiet, bo taka jest potrzeba – mówi dyrektor Gocał. – Do końca roku dokonamy podziału sal: osobne będą dla mężczyzn, kobiet, ale także i dla trzeciej grupy osób czyli osób nieletnich, bo i takie się zdarzają. Liczba kobiet nadużywających alkohol rośnie. To dotyczy nie tylko Chełma. Jestem w kontakcie z przedstawicielami ośrodków takich jak nasz lub jeszcze izb wytrzeźwień z różnych części kraju i wszędzie tam występuje problem wzrostu uzależnień wśród kobiet. Przyczyny tego stanu rzeczy są różne. Nie wszyscy nadążają za dzisiejszym pędem życia, coraz więcej się oczekuje – im więcej się ma, tym więcej się chce. Jeśli nie może się wszystkiemu sprostać, pojawia się frustracja i często ucieczka w alkohol. Chodzi o konflikty w rodzinie, spowodowane na przykład, tym, że najbliżsi przebywają za granicą, dzieci nie chcą odstawać od rówieśników i oczekują nowych gadżetów. Ubóstwo i bezrobocie nie zawsze jest przyczyną, bo ci, którzy chcą znaleźć pracę, w końcu ją znajdą. Zdarza się, że darmowe świadczenia, choć nie powinny, są przeznaczane na alkohol. W uzależnienie łatwo wpaść, ale trudno się z niego wydostać, stąd takie instytucje jak nasza mają sporo do roboty. (mo)