Plac ciągle w przebudowie

Plac ma być ostatecznie gotowy i odebrany do 20 maja. Cztery dni później ratusz planuje zorganizować na nim obchody Wojewódzkiego Dnia Strażaka

Plac Konstytucji 3 maja ciągle w przebudowie. Miasto po raz kolejny przedłużyło wykonawcy termin zakończenia prac – tym razem do 20 maja. Tymczasem opozycja szuka winnych i postuluje wprowadzenie dodatkowych rozwiązań architektonicznych.


Przebudowa placu Konstytucji 3 Maja rozpoczęła się na początku ubiegłego roku. Warta ponad 10 mln złotych inwestycja, realizowana przez firmę ClipBud Łukasz Patyra ze Świdnika,  na którą miasto pozyskało przeszło 8 mln złotych unijnego dofinansowania, miała się zakończyć w listopadzie, tak by 11 listopada mogły się tu odbyć miejskie uroczystości z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

I się odbyły – tyle, że zaraz po nich okazało się, że tak naprawdę świętowano na placu wciąż trwającej budowy, bo roboty nie zostały odebrane z powodu wykrycia usterek i konieczności przeprowadzenia dodatkowych robót, m.in. wybudowania schodów w pasażu po wschodniej części placu, bez których poruszanie się po nim byłoby bardzo utrudnione, o co upomnieli się mieszkańcy i działające tam firmy.

Ratusz ze względu na nadchodzącą zimę dał wykonawcy na przeprowadzenie poprawek czas do 20 kwietnia br., zastrzegając, że do czasu odbioru inwestycji wykonawca nie otrzyma całej zapłaty. Tymczasem usterki okazały się poważną fuszerką, wymagającą m.in. rozebrania i ponownego wybetonowania ponad połowy placu, przerobienia fontanny i systemu nawodniania posadzonej roślinności. Plac ponownie został zamknięty i ogrodzony.

Radny pyta, kto zawinił

Na początku kwietnia tego roku radny Waldemar Białowąs (KO), zaniepokojony wciąż rozkopanym placem, skierował do burmistrza Świdnika interpelację, chcąc dowiedzieć, skąd wzięły się problemy z realizacją inwestycji i kto zawinił. „Czy ratusz w ogóle wyznaczył nadzór inwestorski nad inwestycją i kto w imieniu Urzędu Miasta jest za to odpowiedzialny? Jakie roboty zostały odebrane do 11 listopada 2018 roku, a jakie po tym terminie? Jakie zastrzeżenia do wykonanie inwestycji zostały przekazane wykonawcy inwestycji do 11 listopada, a jakie po tym terminie?” – pytał radny Białowąs.

Prosił również o wyjaśnienie wątpliwości dotyczących tego, czy płyty piaskowca, którymi wcześniej był wyłożony plac, zostały nieodpłatnie przekazane wykonawcy remontu, czy projekt przebudowy placu był uzgadniany z właścicielami sąsiadujących z nim posesji i czy burmistrz wyciągnął konsekwencje służbowe wobec osób odpowiedzialnych za tak długie zamknięcie placu i wątpliwą jakość wykonanych prac remontowych.

Burmistrz Waldemar Jakson odpowiedział radnemu, że miasto nie wyznaczało zewnętrznego inspektora nadzoru inwestorskiego nad przebudową placu, ale tę funkcję pełnili pracownicy referatu inwestycji UM Świdnik, posiadający odpowiednie kwalifikacje, że na 11 listopada 2018 r. zostały w 100 procentach odebrane prace w zakresie zbrojenia terenu i warstwy konstrukcyjnej pod nawierzchnią placu oraz 40 proc. nowej betonowej nawierzchni placu, a 60 proc. nowej nawierzchni ze względu na zastrzeżenia do jakości robót, liczne spękania, nie zostało odebrane i wykonawcy zlecono dokonanie zasadniczych poprawek.

Co do płyt z piaskowca ze starej nawierzchni placu to burmistrz wyjaśnił, że zgodnie z przepisami były potraktowane jako gruz, co było zapisane w specyfikacji przetargowej, a wykonawca dysponuje dokumentami potwierdzającymi przekazanie tych płyt do pokruszenia na gruz i jego odbiór, jednocześnie przypominając, że do przetargu na przebudowę placu zgłosił się tylko jeden wykonawca.

W kwestii uzgadniania koncepcji przebudowy placu burmistrz wyjaśnił, że co prawda nie omawiano jej bezpośrednio z właścicielami sąsiednich nieruchomości, ale projekt przebudowy był powszechnie znany, omawiany na Radzie Przedsiębiorców, dostępny na stronie miasta i upubliczniony przez media. W odpowiedzi na interpelację burmistrz stwierdził również, nie wyciągnął i nie zamierza wyciągać konsekwencji wobec pracowników, którzy pełnili nadzór nad przebiegiem inwestycji, bo w jego ocenie pracowali sumiennie i dobrze wywiązali się ze swoich obowiązków, dostrzegając m.in. niedociągnięcia w jakość wykonanych prac.

Radnego Białowąsa niespecjalnie usatysfakcjonowała taka odpowiedź. – Skoro według burmistrza wszyscy pracowali tak sumiennie, to jak doszło do tego, że ponad połowę już nowo położonej nawierzchni placu trzeba było wymieniać, wybudować jakieś dodatkowe elementy, które można było zaplanować wcześniej, gdyby tylko skonsultowano inwestycję z mieszkańcami.

To nie są drobne usterki, ale poważne niedociągnięcia – mówi Waldemar Białowąs. – Plac miał być gotowy pół roku temu, a nadal jest w przebudowie, co denerwuje wielu mieszkańców. W ogóle od początku uważałem, że są pilniejsze i ważniejsze potrzeby inwestycyjne niż modernizacja placu. Lepiej było przeznaczyć te pieniądze na budowę i remonty miejskich dróg.

Przebudowa

Tymczasem ratusz po raz kolejny przedłużył wykonawcy termin zakończenia prac na placu, wyznaczając go teraz na 20 maja. – Większość poprawek już została wykonana, ale ze względu na konieczność wprowadzenie zmian w projekcie i wybudowanie schodów w pasażu od strony ulicy 3 maja o co wnioskowali przedsiębiorcy i mieszkańcy, musieliśmy wydłużyć termin oddania inwestycji – wyjaśnia Marcin Dmowski, zastępca burmistrza ds. inwestycji i rozwoju.

Z kolei radni wnioskują, by wykorzystując to, że prace na placu jeszcze trwają, uwzględnić w inwestycji jeszcze kilka brakujących ich zdaniem elementów. Radny Maciej Kantor (ŚWS) wskazuje, że na placu powinno być więcej ławek przy stolikach do gry w szachy, a Grzegorz Doroba (KO) uważa, że na schodkach w pasażu przy ul. 3 Maja trzeba wybudować podjazdy dla wózków dziecięcych i inwalidzkich.

Radnego Dorobę magistrat poinformował, że zjazdy dla wózków w pasażu zostaną wykonane. Z kolei realizacja postulatu radnego Kantora o dodatkowe ławki będzie musiała poczekać. – Nie ma możliwości ustawienia dodatkowych ławek w ramach prowadzonej inwestycji, bo wiązałoby się to z koniecznością podpisania aneksu do umowy z wykonawcą – odpowiedziała na interpelację radnego sekretarz miasta, Ewa Jankowska. – Prośbę uważamy jednak za wysoce zasadną i po odbiorze placu, jeśli będą możliwości finansowe postaramy się ją zrealizować – zapewniała pani sekretarz. JN