Plac z dofinansowaniem i poprawkami

Dobra wiadomość jest taka, że Urząd Miasta Świdnik otrzyma ponad 8 mln zł unijnego dofinansowania na modernizację placu Konstytucji 3 maja. Zła, że plac niby już zmodernizowany jest ciągle terenem budowy, a efekt końcowy – jak zapowiada ratusz – będzie widoczny dopiero w kwietniu przyszłego roku.


Przed tygodniem pisaliśmy, że plac Konstytucji 3 maja w Świdniku znów został zagrodzony barierkami. Nasi czytelnicy pytali, w jakim celu, skoro jeszcze kilka tygodni temu swobodnie można było z niego korzystać.

– 11 listopada miasto na chwilę otworzyło plac. Najwyraźniej chodziło tylko o to, żeby się pokazać, bo niedługo potem znów został zamknięty. Dzwoniłem do ratusza z pytaniem, jak to się stało, że udostępniono go mieszkańcom, a zaraz potem znów zagrodzono. Urzędniczka, z którą rozmawiałem, tłumaczyła, że chodzi o poprawki nawierzchni, ale najwyraźniej bardzo oburzyło ją moje pytanie. Była zdenerwowana i niemal rzuciła słuchawką – mówi jeden z naszych czytelników.

Wpis na temat tego, co dzieje się na placu, na swojej stronie na Facebooku zamieściło również stowarzyszenie Świdnik Wspólna Sprawa. Jego członkowie zauważyli, że nieogrodzona część placu, po której niby można się poruszać, jest pokryta śniegiem i lodem.

„Taka sytuacja, to realne zagrożenie dla mieszkańców. Ciekawe, kto będzie płacił za załamane i skręcone nogi” – napisali w ubiegłym tygodniu przedstawiciele ŚWS.

Ratusz tłumaczy, że choć plac został na jakiś czas udostępniony mieszkańcom i zorganizowano tu uroczystości z okazji setnej rocznicy odzyskania niepodległości, tak naprawdę nie jest jeszcze w pełni ukończony. Nie ma też odbioru.

– To cały czas teren budowy. Został ponownie ogrodzony ze względów bezpieczeństwa i prac, które będą tu jeszcze wykonywane. Prosimy mieszkańców o wyrozumiałość i cierpliwość – mówi Michał Piotrowicz, wiceburmistrz Świdnika.

Prace, które zostaną tu wykonane, dotyczą poprawek nawierzchni. Wnioskowali o nie sami mieszkańcy.

– Mieszkańcy ciągu wzdłuż ul. 3 Maja zgłosili swoje uwagi do pierwotnie przewidzianego projektu – wyjaśnia Piotrowicz. – Obecnie jest to przeprojektowywane i kiedy tylko warunki atmosferyczne pozwolą – zgodnie z wolą mieszkańców – ta część zostanie poprawiona. Wówczas będziemy mogli ostatecznie odbierać obiekt.

Nie stanie się to jednak szybko, bo, jak tłumaczy wiceburmistrz, by roboty mogły ruszyć, potrzeba względnie dobrej pogody. Ostatecznie plac ma zostać odebrany do końca kwietnia przyszłego roku.

Temat placu podczas ostatniej sesji rady miasta poruszył również Ireneusz Szutko (ŚWS). Radny przypomniał, że w sylwestrową noc, o północy, wielu świdniczan spotyka się tu, by witać nowy rok i składać sobie życzenia.

– Czy istnieje możliwość, aby na te dwa dni udostępnić i odśnieżyć plac? – pytał radny.

M. Piotrowicz tłumaczył, że nie ma takiej możliwości, bo to ciągle teren budowy.

– To, że został czasowo otworzony i teraz częściowo też jest otwarty, nie zmienia faktu, że to wciąż plac budowy pod opieką wykonawcy – mówił wiceburmistrz.

Miasto wyłoży tylko 2 miliony

Ale są też lepsze wiadomości dotyczące placu. Już wiadomo na sto procent, że miasto otrzyma unijne dofinansowanie na jego modernizację. Projekt ratusza pod nazwą: „Rewitalizacja obszaru przy ul. Stefana Wyszyńskiego w Świdniku kierunkiem rozwoju przedsiębiorczości lokalnej oraz wzmocnienia jej potencjału, w tym kulturowego” znalazł się na piątym miejscu listy rankingowej w konkursie na rewitalizację obszarów miejskich RPO WL.

– Zarzucano nam, szczególnie opozycja, że to niepotrzebna inwestycja, bo i tak nie otrzymamy dofinansowania – mówi Ewa Jankowska, sekretarz miasta. – Jak widać, stało się inaczej. Kwota przyznanej dotacji to 8,2 mln zł, natomiast koszt modernizacji placu to 10,257 mln zł. (w)