Płacą i kasują punkty

6 godzin szkolenia, 6 punktów mniej, raz na 6 miesięcy. Kierowcy, którzy mają na swoim koncie punkty karne za przewinienia drogowe, chętnie się ich pozbywają.

Limit punktów karnych jest określony ustawowo. Kierowca, który posiada prawo jazdy nie dłużej jak rok, nie może mieć ich więcej jak 20. Z kolei kierowca, który ma prawo jazdy dłużej, może ich zgromadzić 24. Jeśli w ciągu 365 dni przekroczy ten limit, straci prawo jazdy i będzie zmuszony ponownie zdawać egzamin.
Aby tego uniknąć, kierowcy, którzy nazbierali w ciągu roku sporo punktów karnych, ratują się szkoleniem redukującym ich ilość. Taki kurs organizuje Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Chełmie, zwykle dwa razy w miesiącu. Szkolenie trwa ok. 6 godzin i dzięki niemu można anulować 6 najstarszych punktów. Kurs jest prowadzony w formie wykładów z psychologiem i policjantem. Istnieją jednak pewne ograniczenia: po pierwsze, można przystąpić do niego raz na 6 miesięcy, po drugie, nie można zapisać się na kurs po przekroczeniu limitu punktów. Koszt szkolenia wynosi 300 zł.
Chętnych nie brakuje. – Rocznie zapisuje się ok. 200 osób – mówi Sławomir Niepogoda, dyrektor chełmskiego WORD-u. – Najczęściej to kierowcy, którzy mają przysłowiowy nóż na gardle i są bardzo blisko do przekroczenia granicy limitu punktów.
I chociaż głównym założeniem kursu jest przypomnienie kierowcom podstawowych zasad ruchu drogowego, niestety bywa, że efekt jest mizerny. Wśród kursantów wielu jest bowiem takich, którzy notorycznie wracają do WORDu, aby zredukować sobie liczbę punktów. Ale już w przyszłym roku mogą mieć z tym kłopot. – W przepisach ruchu drogowego szukują się zmiany, a jedną z nich jest właśnie zlikwidowanie takich szkoleń- mówi S. Niepogoda. Wtedy kierowcom, którzy będą chcieli zachować prawo jazdy, pozostanie tylko jedno – przestrzegać przepisów ruchu drogowego. (mg)