Plaga oszustw „na policjanta”

Ostatni z oszustów metodą „na policjanta” zatrzymany nad jez. Firlej

Blisko 200 tys. zł wyłudzonych przez przestępców metodą „na policjanta” odzyskali w lipcu lubelscy policjanci. Mimo nieustannych apeli, starsze osoby ciągle padają ofiarami tego rodzaju oszustw.


– Do kolejnych przestępstw metodą „na policjanta” w Lublinie doszło w ubiegłym tygodniu. W czwartek z dwójką mieszkańców Lublina skontaktowali się rzekomi funkcjonariusze policji. Pokrzywdzeni uwierzyli w historię oszustów i przekazali im swoje oszczędności oraz złotą biżuterię. Już następnego dnia pracujący nad tą sprawą funkcjonariusze z KWP w Lublinie wspólnie z policjantami z KMP w Lublinie ustalili dane jednego ze sprawców, który brał udział w oszustwie – informuje mł. asp. Kamil Karbowniczek z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Podejrzanym okazał się 43-latek bez stałego miejsca zameldowania. Mężczyzna został zatrzymany na terenie jednego z lubelskich hoteli i osadzony w policyjnym areszcie. W pokoju hotelowym policjanci odnaleźli pieniądze oraz biżuterię pochodzącą z przestępstwa. Mężczyzna decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Będzie odpowiadał w warunkach recydywy – dodaje K. Karbowniczek.

Wcześniej zatrzymano trójkę podejrzanych, którzy w podobny sposób okradli w lipcu lubelskich emerytów. Wszyscy trafili do aresztów. Pieniądze odzyskano. W ubiegłą niedzielę doszło do kolejnego zatrzymania. Lubelski policjant, wypoczywając na urlopie nad jeziorem Firlej, wypatrzył w sklepie poszukiwanego listem gończym 30-letniego lublinianina, podejrzanego też o oszustwa metodą na wnuczka. Mężczyzna trafił do aresztu.

Pocieszające jest to, że nasi seniorzy są teraz bardziej czujni. W ubiegłym tygodniu czworo emerytów ze Świdnika, do których zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta nie dało się nabrać i powiadomiło prawdziwą policję. – Czworo mieszkańców miasta skontaktowało się z nami, że mogli stać się ofiarami oszustów, którzy dzwoniąc wypytywali ich o oszczędności. Na szczęście czujność tych osób zaowocowała i nie dali się oszukać. Nie zawsze jednak przestępcy mają takiego pecha.

Czasem udaje się im przekonać rozmówcę, który wierząc, że pomaga komuś bliskiemu lub ratuje swoje oszczędności przed utratą – tak naprawdę je traci – mówi asp. Elwira Domaradzka z Komendy Powiatowej Policji w Świdniku. – Prosimy i apelujemy, aby zwłaszcza młode osoby informowały swoich rodziców i dziadków o tym, że są oszuści, którzy mogą wykorzystać ich życzliwość. Powiedzmy im, jak zachować się w sytuacji, kiedy ktoś zadzwoni do nich z prośbą o przekazanie pieniędzy – przypomina E. Domaradzka. (w), LT