Plaga wróciła!

W ciągu minionych siedmiu dni strażacy z Krasnegostawu aż czternaście razy interweniowali z powodu pożarów spowodowanych wypalaniem trawy. Najwięcej wezwań było z terenu gmin: Krasnystaw, Gorzków i Izbica. Z tym problemem straż pożarna boryka się co roku.

– Najwięcej zgłoszeń mieliśmy z terenu gmin: Krasnystaw, Gorzków i Izbica – mówi st. kpt. Kamil Bereza oficer prasowy komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Krasnymstawie. – Wypalanie traw to problem, z którym borykamy się każdego roku. Przedwiośnie i wiosna to dla nas pracowity okres. Najczęściej powodem pożarów są podpalenia.

Wypalanie traw nie przynosi przyrodzie żadnych korzyści, a wręcz ma niszczące skutki – zniszczona zostaje nie tylko warstwa życiodajnej próchnicy, giną również zwierzęta. Podpalanie traw bywa często przyczyną pożarów lasów i zabudowań gospodarczych, w których życie tracą także ludzie.

Wbrew obiegowej opinii wypalanie nie powoduje bujniejszego odrostu traw. Nie poprawia też jakości gleby. Co więcej, w znacznym stopniu obniża wartość plonów. Po przejściu pożaru gleba staje się jałowa i potrzebuje nawet kilku lat, aby powrócić do pierwotnego stanu.

Zakaz wypalania traw określony został w ustawie o ochronie przyrody oraz w ustawie o lasach, a kodeks wykroczeń przewiduje za to karę nagany, aresztu lub grzywny, której wysokość może wynieść od 5 tys. do 20 tys. zł. Co więcej, jeśli w wyniku podpalenia trawy dojdzie do pożaru, który sprowadzi zagrożenie utraty zdrowia lub życia wielu osób albo zniszczenia mienia wielkich rozmiarów, wtedy sprawca – zgodnie z zapisami Kodeksu karnego – podlega karze pozbawienia wolności nawet do 10 lat.

Wypalanie traw irytuje też mieszkańców. W niedzielę 13 marca mieszkańcy ul. Kościuszki w Krasnymstawie skarżyli się na pożary nieużytków rolnych w Stężycy Nadwieprzańskiej. – Smród był taki, że nie dało się wyjść z domu. Za to powinny być drastyczne kary – uważa jeden z naszych czytelników, mieszkaniec ul. Kościuszki. (ps)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here