Pluskwy w natarciu

Pluskwy pod meblami, w łazience, a nawet w kuchennych szafkach – z takim problemem walczą mieszkańcy bloku przy Wołyńskiej 13 w Chełmie. Jak zaznaczają, nie mają żalu do ChSM, w której zasobach znajduje się ich blok, a bardziej do sąsiadów niezgadzających się na dezynsekcję.
Mieszkańcy bloku przy ul. Wołyńskiej 13 w Chełmie skarżą się, że ich blok opanowały insekty. Problem – jak mówią – trwa już jakiś czas i jak dotąd nie udało się go skutecznie rozwiązać.
– Mimo że sprzątam regularnie i od zawsze staram się utrzymać mieszkanie w czystości, mam w mieszkaniu pluskwy albo inne robactwo. Są w łazience, pokoju, a ostatnio znalazłam kilka w szafce w kuchni. Próbowałam się tego pozbyć, ale bez efektu. To syzyfowa praca. Tu chyba mogłaby pomóc tylko kompleksowa dezynsekcja całego budynku – mówi jedna z mieszkanek bloku.
Nasi rozmówcy zaznaczają, że nie mają pretensji do Chełmskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, która administruje budynkiem.
– Spółdzielnia stara się coś robić. Przeprowadza „odrobaczanie” w piwnicach, ale to na nic, bo siedliskiem tego obrzydlistwa są najprawdopodobniej mieszkania. Dopóki wszyscy właściciele nie zgodzą się na dezynsekcję, problem będzie powracał. Niektórzy twierdzą, że nie mają w domu tego świństwa, ale albo mijają się z prawdą, albo jeszcze go nie mają – mówią.
Maciej Cieślak, prezes ChSM do spraw technicznych, tłumaczy, że skuteczne pozbycie się niektórych insektów wymaga przeprowadzenia kompleksowej dezynsekcji obejmującej piwnice, korytarze, klatki schodowe i – co najważniejsze – mieszkania.
– I tu pojawia się problem, bo nie wszyscy tego sobie życzą – mówi M. Cieślak. – Możemy przeprowadzić dezynsekcję w tzw. częściach wspólnych budynku, ale nie w mieszkaniach, jeśli właściciele nie wyrażają na to zgody. Staramy się docierać do mieszkańców, wywieszając na klatkach informacje, w których staramy się pokrótce objaśnić niektóre metody walki z insektami. Tyle możemy zrobić.
Cieślak przyznaje, że niektóre zabiegi dezynsekcyjne mogą być dla mieszkańców nieco uciążliwe, bo wymagają opuszczenia lokalu – w zależności od rodzaju insektów – od kilku do nawet 24 godzin, ale to jedyny skuteczny sposób na wyplewić robactwo.
– Trudno zrozumieć dlaczego niektórzy nie chcą pozbycia się tych robali – mówią mieszkańcy Wołyńskiej 13. – Może chodzi o pieniądze. Spółdzielnia może zlecić dezynsekcję mieszkań, ale jej koszt poniesiemy my. Gdyby zgodzili się wszyscy, to koszt byłby niewielki. Chcieliśmy zaapelować do naszych sąsiadów, aby zgodzili się na dezynsekcję. Mamy nadzieję, że niektórzy coś sobie przemyślą, bo my już mamy dość. (kw)