Po lekcjach wrócą po omacku?

Przy SP nr 45 nie świeci się już żadna latarnia

Przy Szkole Podstawowej nr 45 przy ul. Radzyńskiej zdemontowano stare, kilkudziesięcioletnie latarnie, a na nowe brak środków finansowych w budżecie. Radny Stanisław Brzozowski apeluje: bezpieczeństwo dzieci jest priorytetem!


– Z powodu niespełniania wymagań normy ochrony przeciwporażeniowej oświetlenie to wyłączono z eksploatacji. Instalacja kwalifikuje się w całości do demontażu oraz ponownego zaprojektowania i wybudowania. Jednocześnie informuję, że takiego zadania nie uwzględniono w planie budżetowym na rok 2020 – przekazał Artur Szymczyk, zastępca prezydenta miasta, w odpowiedzi na interpelację radnego Stanisława Brzozowskiego (PiS), który sugerował montaż nowoczesnych opraw ledowych w miejsce wyeksploatowanych rtęciowych.

Radny Brzozowski poprosił więc prezydenta o zarezerwowanie niezbędnych środków w ramach korekty budżetu, co pozwoliłoby na zaprojektowanie nowego oświetlenia i przynajmniej rozpoczęcie jego wykonania jeszcze w tym roku. W swoim wniosku podkreślił, że chodzi tutaj o tak istotną kwestię, jak bezpieczeństwo dzieci, które chociażby w okresie zimowym kończą część zajęć szkolnych już po zmroku.

Niestety, niezbędnych pieniędzy nie uda się znaleźć w tym roku i nowe latarnie zaświecą obok podstawówki przy ul. Radzyńskiej najwcześniej za rok. – Zapewniam, iż widzimy konieczność odbudowy przedmiotowego oświetlenia. W obecnej chwili brak jest na to wystarczających środków. Argumentem jest także sytuacja epidemiologiczna zmuszająca, by finansowanie zostało przeniesione na kolejny rok budżetowy – poinformował Artur Szymczyk. Marek Kościuk