Po pracy łapie ściganych

Tydzień temu pisaliśmy o policjancie z komisariatu w Żmudzi, który podczas wycieczki rowerowej z synem ujął poszukiwanego złodzieja. Kilka dni temu ten sam mundurowy, w drodze do domu, zatrzymał kolejnego ściganego listem gończym.

To się nazywa mieć farta, dobrą pamięć, bystre oko i odpowiednie predyspozycje do wykonywanej pracy. Po raz kolejny mundurowy z „patrolówki” w Żmudzi wykazał się czujnością po godzinach swojej służby. Najpierw (22 sierpnia) zatrzymał poszukiwanego 20-latka z gm. Wojsławice (notabene okazał się on sprawcą niedawnego włamania) – nie czekał biernie na przyjazd patrolu, a rzucił rower, kazał czekać synkowi i pognał za uciekinierem. Teraz, w środę (5 września), gdy wracał po służbie do domu, rozpoznał w mijanym na drodze człowieku poszukiwanego 33-letniego mieszkańca gm. Żmudź.

Był to zatrzymany niegdyś za jazdę po alkoholu, który konsekwentnie migał się od kary.
– Funkcjonariusz zatrzymał poszukiwanego w pobliżu sklepu, uniemożliwił mu ucieczkę i wezwał na miejsce policyjny patrol, który przewiózł zatrzymanego bezpośrednio do zakładu karnego w celu odbycia zasądzonej kary pozbawienia wolności – informuje podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie. (pc)