Pochówki pod świątynią

Naukowcy wznowili badania przy remontowanym, zabytkowym kościele w Żmudzi. Już w pierwszych dniach natrafili na nowe pochówki i kolejne odkrycia archeologiczne.

Pierwszy etap remontu świątyni w Żmudzi, możliwego dzięki 200 tys. zł ministerialnej dotacji, dobiegł końca kilka miesięcy temu. Obejmował przyziemie i ściany budynku. W trakcie prac przy fundamencie odnaleziono kilkanaście grobów, w tym pochówków dziecięcych. Nadzorujący prace naukowcy wyjaśniali, że dawniej nekropolie zlokalizowane były przy świątyniach, a dzieci chowano na skrajach cmentarza. Ustalono, że gdy tylko pozwoli pogoda archeolodzy wrócą na miejsce, aby zająć się ekshumacją ludzkich szczątków. Mają one trafić na cmentarz parafialny. Obecnie w żmudzkim kościele kontynuowane są prace. Z wnętrza świątyni wybierana jest ziemia, bo mają tu powstać nowe posadzki. W ubiegłym tygodniu archeolodzy wznowili tam swoje badania. Już w pierwszych dniach natrafili na kolejne nieznane dotąd pochówki i odkrycia. Potwierdza to Stanisław Gołub, chełmski archeolog nadzorujący prace w żmudzkiej świątyni.
– Rozpoczęliśmy prace, które mają na celu rozpoznanie i ewentualną ekshumację ludzkich szczątków – mówi Gołub. – Już wiemy, że szykuje się tam sporo nowych odkryć.
Naukowcy nie chcą zdradzać szczegółów. Sprawa jest delikatna. Kościół w Żmudzi służy mieszkańcom od 270 lat, ale do czasu remontu nikt nie wiedział, że pochowani są tu ludzie. Z jednej strony chodzi to historyczne ciekawostki, które wzbogacają wiedzę o regionie. Z drugiej strony tego typu odkrycia mogą jednak komplikować i przedłużać prace remontowe. A przy każdej inwestycji, tym bardziej realizowanej z ministerialnej dotacji, trzeba twardo trzymać się wyznaczonych harmonogramów prac. (mo)