Poczuła się szykanowana…

– Za lojalność, uczciwość, wiedzę i kompetencję zostałam zlinczowana przez wójta i oczerniona przez opozycję – mówi była skarbnik gminy Sawin, Agnieszka Nowosad. – A tak naprawdę, nic złego nie zrobiłam. Uratowałam gminę przed zarządem komisarycznym.

Była już skarbnik gminy Sawin Agnieszka Nowosad uważa, że od kiedy odeszła z urzędu, czyli od maja br., jest ciągle obarczana i szykanowana, jak sama mówi, za całe zło istniejące w gminie. W dodatku wójt Dariusz Ćwir, na wniosek radnych opozycji, wezwał do – jej zdaniem – bezprawnego zwrotu wymyślonej kwoty 110 000 zł rzekomo pobranego za okres pracy wynagrodzenia. Nowosad skarbnikiem była od listopada 2015 r. do maja br. i – jak sama twierdzi – takiej kwoty z urzędu nie dostała.
– W tym czasie byłam sama jako wykwalifikowany pracownik finansowy, ponieważ dotychczasowi urzędnicy albo zostali zwolnieni przez wójta Ćwira, albo odeszli sami z urzędu – mówi A. Nowosad. – W referacie byli zatrudnieni tylko praktykanci, gdyż w gminie ze względu na panującą atmosferę, wywołaną przez radnych opozycji, związanych z byłym wójtem Andrzejem Mazurem, nikt nie chciał pracować. Swoje obowiązki wykonywałam od 5 rano do północy! Doszło do tego, że we wrześniu ubiegłego roku pogotowie zabrało mnie z urzędu na oddział kardiologiczny. Pełniąca w tym czasie funkcję zastępcy skarbnika Alicja Worobij poszła na zwolnienie lekarskie, a wróciła do pracy dopiero w maju, gdy na moje stanowisko rada powołała Elżbietę Kamelę.
Agnieszka Nowosad ma za złe obecnej skarbnik Kameli i przewodniczącej rady gminy Joannie Rzepeckiej za – jej zdaniem – nieprawdziwe informacje co do osób odpowiedzialnych za wyniki kontroli Regionalnej Izby Obrachunkowej. Jak sama mówi, w protokole pokontrolnym wymieniono aż 26 osób zatrudnionych w urzędzie, a nie tylko ją samą.
– Wśród tych osób była również m.in. zastępca skarbnika, pani Worobij – podkreśla Nowosad. – W każdym referacie urzędu gminy są poważne naruszenia, od 2009 do 2016 roku. Ale żaden z kierowników, ani pracowników nie został tak upokorzony, jak ja. To właśnie mnie przypisano zarzuty byłych pracowników gminy, dlatego też nie podpisałam protokołu pokontrolnego. Obarczanie tylko mojej osoby nieprawidłowościami wykrytymi w czasie kontroli RIO jest niegodziwe. Chcę tylko przypomnieć, że była skarbnik Maria Błaszczuk od 2009 do 2015 roku nie wykazała w księgach ponad 1 mln zł. Przewodnicząca Rzepecka i wiceprzewodnicząca rady Marianna Błaszczuk już tego nie kwestionowały. Zadłużanie gminy też im nie przeszkadzało. Za kadencji wójta Mazura wszystko było wolno robić, bo gmina to przecież prywatny folwark pani Rzepeckiej, Błaszczuk i pana Mazura!
Była już skarbnik ma za złe też, że nikt nie wspomniał słowem, iż dzięki niej zostały wyemitowane obligacje konsolidacyjne, które uratowały gminę Sawin przed zarządem komisarycznym. – Zakupiono też wiele sprzętu i maszyn, wyremontowano i budowano drogi – mówi Nowosad. – Budżet gminy za 2016 rok został zamknięty bez deficytu, spłacono kredyty i gmina miała płynność finansową. Plan na 2017 rok też był dobrze przygotowany. Uzgodniłam dogodne raty z firmą „Haller”, aby gmina prawidłowo funkcjonowała. Zostałam oczerniona przez wójta Ćwira, obecną skarbnik Elżbietę Kamelę i opozycję w radzie gminy chyba tylko dlatego, że sumiennie wywiązywałam się ze swoich obowiązków i bezinteresownie dbałam o dobro gminy. Informacja o bałaganie w finansach gminy Sawin, spowodowanym rzekomo przeze mnie, jest nieprawdziwa. W referacie pracuje sześć osób i każda z nich była odpowiedzialna za swojej zadania. Faktem jest, że są to osoby z małym bagażem doświadczeń i trudno od nich zbyt wiele wymagać. Sprawozdania finansowe za 2015 rok, co zarzuciła mi skarbnik Kamela, były zrobione i w terminie zdane do RIO. Nikt nie miał do nich zastrzeżeń. Za 2016 rok z kolei zostały przygotowane w wersji roboczej i miały być dokończone do 30 kwietnia br. przez wyznaczonego przez wójta pracownika – dodaje.
Agnieszka Nowosad podkreśla, że w protokole pokontrolnym z RIO nie mogły znaleźć się sprawozdania finansowe za 2016 rok, bo termin ich przygotowania mijał z końcem kwietnia br. Kontrola natomiast skończyła się 14 grudnia ubiegłego roku. – Wójt musi też pamiętać, że nie można zmuszać przebywającego na zwolnieniu lekarskim pracownika do świadczenia pracy, a tak było w moim przypadku – twierdzi A. Nowosad. – Z kolei przewodnicząca Rzepecka i cała opozycja powinny wiedzieć, że wszystkie dokumenty księgowe zostały przeze mnie przekazane pracownikom referatu finansowego protokołem inwentaryzacyjnym w marcu br. Zanim człowieka oczerni się, warto spojrzeć do dokumentów, dokładnie je przeczytać i zrozumieć co jest w nich napisane – dodaje była skarbnik gminy Sawin.
Dariusz Ćwir, wójt gminy Sawin, jak sam twierdzi, nie ma pretensji do byłej skarbnik. Przyznaje, że emisja obligacji uratowała gminę przed poważnymi konsekwencjami. – Kontrola RIO wykryła szereg nieprawidłowości, za które odpowiadają niemal wszyscy pracownicy urzędu, ze mną i panią Nowosad włącznie. Nigdy nie powiedziałem, że całą winę ponosi tylko była skarbnik gminy. Co do zwrotu wynagrodzenia, na jednej z sesji radni opozycji większością głosów przyjęli w tej sprawie wniosek formalny. Zobowiązali mnie do wystąpienia do pani Nowosad o zwrot wynagrodzenia w wysokości 110 000 zł, choć według mnie taki wniosek jest bezpodstawny – tłumaczy Dariusz Ćwir. (ptr)