Podatek mają w nosie

Dług jednej z chełmskich firm, z tytułu podatku od nieruchomości, w stosunku do miasta wynosi prawie 2,5 mln zł. Jej właściciel, choć zarządza inną spółką, nie kwapi się do spłaty zaległości. W sumie dwóch największych dłużników zalega miastu ponad 3,5 mln zł.

Na koniec 2015 roku dług jednej z chełmskich firm w stosunku do miasta, z tytułu nieregulowanego od lat podatku od nieruchomości, wyniósł ponad 2 250 000 zł. Od tamtego czasu jej właściciel nie wpłacił do miejskiej kasy ani złotówki. Zadłużenie na koniec 31 lipca br. wzrosło o 206 000 zł i sięgnęło kwoty 2 456 000 zł. Co ciekawe, biznesmen obecnie zarządzą inną spółką…
Kolejna z firm, która od jakiegoś czasu nie reguluje podatku od nieruchomości, ma do zapłaty prawie 1,1 mln zł. Jej dług na koniec 2015 roku wynosił 1 055 204 zł. Choć urzędnicy zapewniają, że robią wszystko, by odzyskać pieniądze, to efektów, póki co, żadnych nie widać.
– W stosunku do zaległości prowadzimy postępowania egzekucyjne, mam tu na myśli upomnienia i tytuły wykonawcze kierowane do Naczelników Urzędów Skarbowych – mówi Irena Lewczak, zastępca dyrektora Wydziału Finansowego w chełmskim magistracie. – Zaległości są zabezpieczane wpisem na hipotekę w księgach wieczystych prowadzonych dla nieruchomości będących własnością podatników. Z kolei w stosunku do podatników są podejmowane działania mające na celu prowadzenie egzekucji z nieruchomości.
Ale czy one przynoszą jakikolwiek skutek? (jar)