Podejrzany o gwałt zwolniony z aresztu

27-latek, podejrzany o zgwałcenie 15-latki z Siennicy Nadolnej, decyzją Sądu Okręgowego w Zamościu, wyszedł z aresztu.

Przypomnijmy. Do gwałtu miało dojść 18 września, ale z uwagi na dobro pokrzywdzonej śledczy nie ujawniają jego szczegółów. Wiadomo, że tego dnia 27-letni mieszkaniec Siennicy Nadolnej (gmina Krasnystaw) miał zgwałcić nastoletnią sąsiadkę. Policję o zdarzeniu zawiadomiła najprawdopodobniej zaniepokojona stanem córki matka 15-latki. – Podejrzany nie przyznał się do zarzucanego mu czynu, złożył wyjaśnienia, ale ze względu na dobro śledztwa nie możemy powiedzieć więcej. Skierowaliśmy do sądu wniosek o jego tymczasowe aresztowanie i 21 września sąd się do niego przychylił – opowiadał nam dwa tygodnie temu Jakub Litwińczuk z Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie. Śledczy zabezpieczyli dowód w sprawie, najprawdopodobniej bieliznę nastolatki, przeprowadzili szczegółowe badania, których wyniku będą znane za kilka tygodni. 27-latek usłyszał zarzut z art. 197 punkt 1 kodeksu karnego, który mówi, że „Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12”. Dość niespodziewanie po kilku dniach od zatrzymania Sąd Okręgowy w Zamościu zwolnił jednak 27-latka z aresztu. – Czekamy na pisemne uzasadnienie tej decyzji, dopiero wtedy będzie wiadomo, jakie podejmiemy dalsze kroki w tej sprawie – powiedział nam w ubiegłym tygodniu prokurator Litwińczuk. Nieoficjalnie udało się nam ustalić, że podejrzany o gwałt pracuje w jednej z krasnostawskich firm. Miał się nawet pojawić w pracy, ale tylko po to, by przynieść zwolnienie lekarskie. Ponoć jest przybity rzuconymi nań oskarżeniami. – Trudno uwierzyć, by był zdolny do gwałtu, to spokojny człowiek – powiedział nam jeden z jego kolegów. (ik)