Podpalając, sam się podpalił

Zemsta jest najbardziej prawdopodobnym motywem podpalenia domku letniskowego w Zbereżu przez 28-letniego mieszkańca gminy Włodawa. Mężczyzna do tej pory nie został przesłuchany, bo wciąż z poważnymi poparzeniami kuruje się w szpitalu. Jeśli podejrzenia śledczych się potwierdzą, grozi mu nawet 8 lat więzienia.

7 września dyżurny włodawskiej komendy został powiadomiony o pożarze domku letniskowego w Zbereżu (gm. Włodawa). Na miejscu policjanci zastali zastępy Straży Pożarnej w trakcie działań gaśniczych. Wstępnie ustalili, że ktoś podpalił domek należący do mieszkańca Lublina. Straty powstałe wskutek pożaru zostały oszacowane na ponad 80 tys. złotych. – Podjęte przez policjantów działania doprowadziły do ustalenia sprawcy tego zdarzenia, 28-letniego mieszkańca gminy Włodawa. Z uwagi na jego stan zdrowia nie wykonano jeszcze z jego udziałem czynności procesowych, bo mężczyzna nadal przebywa w szpitalu – mówi Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – Policjanci nadal pracują nad tą sprawą, badając dokładnie okoliczności i motyw podpalenia. Za bezpośrednie sprowadzenie zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu grozi nawet do 8 lat pozbawienia wolności – dodaje pani rzecznik.
28-latek należał do koła myśliwskiego. Został jednak wykluczony z jego szeregów, bo miał pisać na jego prezesa – właściciela domku w Zbereżu – „donosy i paszkwile” – przynajmniej tak twierdzi jeden z członków koła. Właśnie urażona duma, niesprawiedliwe – zdaniem 28-latka – wykluczenie go z koła i alkohol mogły sprawić, że mężczyzna zemścił się, podpalając letnisko prezesa. Zapewne śledczy rozpatrzą i ten wątek. (bm)