Podwykonawca nie zapłacił pracownicom

Jedna z pracownic, które sprzątały po budowie chełmskiego aquaparku, poskarżyła się nam, że zarówno ona, jak i jej koleżanki, nie dostały za pracę wynagrodzenia. – Nasza spółka nie ma z tym nic wspólnego – zapewnia prezes Chełmskiego Parku Wodnego i Targowisk Miejskich, Zbigniew Mazurek.

Budowa chełmskiego aquaparku dobiegła końca we wrześniu br. Przez kilka tygodni obiekt był przygotowywany do odbioru. Na pełnych obrotach pracowały sprzątaczki, które – jak mówi jedna z nich – za swoją pracę nie dostały pieniędzy.
– W pocie czoła pracowałyśmy ponad miesiąc bez wynagrodzenia – mówi jedna z nich. – Nie wiemy, co zrobić, gdzie pójść po swoje pieniądze.
Zbigniew Mazurek, prezes Chełmskiego Parku Wodnego i Targowisk Miejskich, zapewnia, że kierowana przez niego spółka, która budowała aquapark, nie zatrudniała osób do sprzątania aquaparku. – Tę usługę, po otwarciu obiektu, chcemy zlecić zewnętrznej firmie – mówi. – Do tej pory nie przyjmowaliśmy do pracy żadnych sprzątaczek. Za przygotowanie aquaparku i posprzątanie po budowie odpowiedzialny był wykonawca, firma „Skanska”.
Roman Kawa, kierownik budowy ze „Skanska”, tłumaczy, że do sprzątania aquaparku została wynajęta firma zewnętrzna z Chełma. – Faktura została wystawiona i uregulowana – twierdzi. – Do nas nikt nie zgłaszał uwag.
Z firmą sprzątającą, mimo kilku prób, nie udało się nam skontaktować. (mas)