Podzieleni nowymi salami

Radni gminy Kamień zgodzili się na dobudowę dwóch sal przedszkolnych w Szkole Podstawowej w Kamieniu. Będzie to kosztować grubo ponad milion złotych, ale nie ma gwarancji, że w przyszłości będzie wystarczająca liczba dzieci i sale te będą wykorzystane. Na pewno nie wystarczy pieniędzy na postulowane drogi. – Ta kosztowna rozbudowa szkoły jest nieuzasadniona, wręcz absurdalna z punktu widzenia ekonomicznego – uważa Agnieszka Poźniak, radna gminy Kamień i podobnego zdania jest kilku innych radnych, którzy głosowali przeciw rozbudowie podstawówki.

Rozbudowę Szkoły Podstawowej w Kamieniu zaplanowano w 2017 r. Prace miały dotyczyć najwyższej kondygnacji. Planowano zdemontować dach i dobudować dwie sale i toalety. Prace szacowano na 900 000 zł. Było już pozwolenie na rozbudowę ze starostwa, ale inwestycja nie doszła do skutku, bo wykonawca ostatecznie nie podjął się robót. Problematyczne przedsięwzięcie odziedziczyli samorządowcy w nowej kadencji.

Pojawił się pomysł, aby dwie sale przedszkolne i łazienki dobudować jednak na parterze. Dorota Adamczyk, dyrektor podstawówki w Kamieniu, pojawiła się na jednej z sesji rady gminy i tłumaczyła rajcom, że inwestycja jest konieczna, bo w placówce jest ciasno i trzeba było odmawiać przyjęcia przedszkolaków. Przekonywała też, że za półtora roku, gdy wejdą w życie nowe przepisy może się okazać, iż punkt przedszkolny zostanie zamknięty, bo nie będzie spełniał norm.

Niektórzy radni od początku krytycznie parzyli na te plany. Kosztorys prac budowlanych przekroczył milion złotych, a w tegorocznym budżecie pieniędzy na inwestycje jest jak na lekarstwo. Do kosztów robót budowlanych w przyszłości trzeba będzie jeszcze doliczyć wyposażenie – ławki, krzesła. Przeciwnicy rozbudowy podstawówki w Kamieniu mają sporo argumentów w kwestii zasadności tak wielkiej inwestycji.

Zwracają uwagę, że w szkole w Strachosławiu są przecież bardzo dobre warunki i sporo niewykorzystanego miejsca, a tamtejsze oddziały przedszkolne nie mają pełnej obsady. To tylko jeden z ich argumentów. Ale rozbudowa podstawówki w Kamieniu jest już przesądzona. Większość radnych zgodziła się na to podczas posiedzenia komisji w ubiegłym tygodniu. Z czternastu radnych (jeden był nieobecny) czterech było „za”, a pięciu przeciw – Agnieszka Poźniak, Marcin Hałaj, Agata Walczuk, Mariusz Sereda, Ewelina Piątek.

– Ta inwestycja jest zupełnie nieuzasadniona, wręcz absurdalna z punktu widzenia ekonomicznego – mówi radna Poźniak. – Przede wszystkim prognozy demograficzne w naszej gminie nie są optymistyczne. Czy jest sens budować i utrzymywać coś, co być może w ogóle nie będzie wykorzystane? W szkole w Strachosławiu oddziały przedszkolne nie są obłożone, więc jaki jest sens wykładać tak ogromne pieniądze na nowe sale?

Ci rodzice, którzy posłali dzieci do chełmskich przedszkoli już ich stamtąd nie zabiorą. Mieszkańcy oczekują naprawy i budowy nowych dróg, ale przez tę inwestycję nie będzie na to pieniędzy. Ludzie nie mieli okazji wyrazić swojego zdania na temat tego kosztownego przedsięwzięcia realizowanego kosztem innych ważnych dla nich inwestycji.

Tego samego dnia, gdy na komisji zdecydowano o dobudówce w szkole w Kamieniu, radni wybrali się też na „objazd” gminnych dróg. Przekonali się, jak wielkich nakładów finansowych te drogi wymagają. W posiedzeniu komisji uczestniczyła też delegacja mieszkańców z Koczowa (na czele z sołtysem), którzy również postulowali o naprawę dróg. Odnieśli się krytycznie do kosztownej rozbudowy szkoły, po raz kolejny przypominając, że lepiej byłoby zagospodarować niewykorzystane miejsce w szkole w Strachosławiu.

Dariusz Stocki, wójt gminy Kamień, mówi, że decyzja w sprawie rozbudowy podstawówki należała do radnych. Przyznaje, że inwestycja ta będzie realizowana kosztem innych przedsięwzięć. Wójt zdaje sobie też sprawę, że nie ma gwarancji, iż nowe sale w przyszłości zostaną zapełnione.

– To prawda, że koszty inwestycji są duże – mówi wójt. – W tegorocznym budżecie na rozbudowę szkoły przeznaczono pięćset tysięcy złotych, w przyszłym roku planowane jest dziewięćset tysięcy złotych. To są koszty robót budowlanych, polegających na budowie dwóch sal, z których każda pomieści po dwadzieścia pięcioro dzieci, a także na łazienkę i korytarz łączący te pomieszczenia ze szkołą. Wkrótce będziemy kierować zapytania o wykonanie projektu. (mo)