Pojadą jak po stole

Dlaczego powiat, remontując drogę z Busówna do Bezku, nie frezuje starej warstwy, żeby wyrównać podłoże? – pytają niektórzy kierowcy. Ich zdaniem po remoncie droga jest wprawdzie gładka, ale nadal nierówna. – Poczekajmy na położenie ostatniej warstwy – uspokajają urzędnicy z powiatu.
Przez ostatnie tygodnie trwał remont drogi powiatowej z Busówna do Bezku (ponad 10 km). Dla wielu kierowców to ogromny skrót do krajowej „dwunastki”, a dla rolników – trasa do skupów zbóż. Niestety, w okropnym stanie. Wszyscy ucieszyli się z remontu, ale niektórzy kierowcy twierdzą, że powinien być zrobiony troszkę inaczej.
– Dziwne, że drogowcy nie frezują starego asfaltu, żeby wyrównać podłoże – mówią. – Kładą nową nakładkę na starą drogę, przez co jest może i gładka, ale nadal nierówna z wybojami i „hopkami”.
Urzędnicy z powiatu tłumaczą, że frezowanie starego asfaltu osłabia podłoże a na dodatek jest zbyt kosztowne. – Na remont tej drogi dostaliśmy dofinansowane z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich – mówi Tomasz Szczepaniak, wicestarosta chełmski. – Wartość zadania nie mogła przekraczać określonej kwoty. I tak, zdaniem oceniających wniosek, przygotowany przez nas projekt był „za tani” i musieliśmy pisać wyjaśnienia.
– Niech kierowcy poczekają na koniec remontu – dodaje Ireneusz Krasowski, zastępca dyrektora wydziału infrastruktury Starostwa Powiatowego w Chełmie. – W przypadku tej drogi kładziemy aż trzy warstwy: wyrównawczą, wiążącą a potem ścieralną. Kierowcy być może mają wrażenie nierówności, dlatego że nie została położona jeszcze ostatnia warstwa. Ta będzie gotowa w weekend.
Z powodu konieczności ograniczenia wartości inwestycji zabraknie asfaltowych zjazdów do posesji i pól. Te zaplanowano tylko na drogi gminne. Pozostałe zjazdy i pobocza mają być utwardzane kruszywem. (bf)