Pojadą po bandzie

Jeszcze w tym roku amatorzy ekwilibrystyki rowerowej czy deskorolkowej będą mogli ćwiczyć swoje umiejętności w Świdniku, za sprawą pumptracku, czyli profesjonalnego toru dla jednośladów, mającego powstać przy skrzyżowaniu al. Lotników Polskich i ul. Piłsudskiego.


Inwestycja została wybrana do sfinansowania w tegorocznym Budżecie Obywatelskim. Jej koszt to ok. 400 tys. zł. Pomysłodawcą jest Świdnicki Klub Rowerowy ALFA.

Ostatnimi czasy pumptracki, czyli wytyczone tory do uprawiania ekstremalnych zjazdów dla rowerzystów, rolkarzu deskorolkarzy, wyrastają jak grzyby po deszczu. Jeżdżąc po takim torze, można poczuć się, jak na trasie przejazdu kolarza górskiego ze względu na ostre zjazdy, muldy i inne utrudnienia. Sama jazda nie wymaga od kolarza siły czy energicznego pedałowania. Wystarczy dobrze się rozpędzić, a później odpowiednio dociążać przednie albo tylne koło, wchodząc w zakręty.

– Od pewnego czasu ze znajomymi z Klubu ALFA jeździliśmy w góry i tam narodził się pomysł, aby stworzyć namiastkę takiej górskiej drogi w Świdniku – mówi Bogusław Kocira, prezes Klubu ALFA. – W mieście owszem jest skatepark, ale jego infrastruktura pozostawia wiele do życzenia, a na pewno nie spełnia oczekiwań osób, które potrzebują większego zastrzyku adrenaliny.

O tym, że brakuje takiego miejsca w Świdniku, było można przekonać się, gdy jesienią ubiegłego roku na kilka dni otworzono nowy plac Konstytucji 3-go maja. Wówczas pojawiło się tam całe mnóstwo deskorolkarzy, rolkarzy i rowerzystów. Pumptrack ma powstać w miejscu gdzie obecnie znajduje się skatepark, wzbogacając istniejącą tam infrastrukturę dla miłośników rolek.

Kiedy? Formalnie powinien powstać w tym roku, bo jest jednym z projektów wybranych do dofinansowanie w BO 2019 i ujętym w budżecie miasta. Tyle, że o budowie świdnickiego pumptracka mówiło się już dużo wcześniej, ale okazało się, że faktyczne koszty inwestycji będą dużo wyższe od zaplanowanych i świdniccy radni zdecydowali, że projekt jednak nie będzie realizowany. Tym razem samorząd uważa, że projekt doczeka się wykonania.

– To dobry pomysł i wart realizacji. W tej chwili trwa opracowywanie dokumentacji niezbędnej do ogłoszenia przetargu. Po zakończeniu tego etapu będziemy szukać wykonawcy inwestycji – informuje Karol Łukasik, rzecznik prasowy świdnickiego ratusza.

Joanna Niećko