Pójście po najmniejszej linii oporu napotkało na opór

To było jedno z najbardziej uczęszczanych przejść przez ulicę Racławicką

Rośnie presja, by starostwo powiatowe ponownie otworzyło zlikwidowane niedawno przejście dla pieszych przez ulicę Racławicką na wysokości Biedronki, KFC i całodobowej apteki, a bezpieczeństwo pieszych zapewniło np. poprzez budowę sygnalizacji świetlnej. – Likwidując to przejście, ukarano przechodniów, a nie łamiących przepisy kierowców – uważa opozycja, której wtórują sami piesi.


Jedno z najbardziej uczęszczanych przejść przez ulicę Racławicką, naprzeciwko całodobowej apteki, marketu Biedronka i KFC, zlikwidowano pod koniec listopada ubiegłego roku. Jak wyjaśniał Bartłomiej Pejo, wicestarosta powiatu świdnickiego, w którego zarządzie jest ulica Racławicka, z takim wnioskiem wystąpiła do powiatu policja w trosce o bezpieczeństwo świdniczan, bo od dawna w tym miejscu dochodziło do niebezpiecznych sytuacji, a od kiedy podczas przebudowy ul. Racławickiej na wysokości apteki powstała zatoka parkingowa, zdarzały się one coraz częściej.

Faktycznie kilka tygodni wcześniej do starostwa wpłynęło takie pismo z KPP w Świdniku. – Na wskazanym przejściu zginął ostatnio potrącony przez auto 69-latek. Po tym zdarzeniu przeprowadziliśmy analizę, z której wynika, że w ciągu ostatnich trzech lat w tym miejscu doszło do 6 wypadków, w tym jednego śmiertelnego i 47 kolizji. W analizie uwzględniono 350-metrowy odcinek przed i za feralnym przejściem, stąd wniosek o likwidację tego przejścia – wyjaśniała asp. Elwira Domaradzka, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Świdniku.

Powiat, który już wcześniej zastanawiał się, jak poprawić bezpieczeństwo przechodniów w tym miejscu i rozważał m.in. by przy okazji przebudowy ul. Racławickiej lepiej je oświetlić, postawić pulsującą sygnalizację czy zamontować tzw. kocie oczka, uznał, że wniosek policji jest dobrym argumentem do ostatecznej likwidacji problemu poprzez zamknięcie przejścia. Do tego urzędnicy przekonywali, że przecież dla przechodniów nie będzie to wielka niedogodność, bo w odległości niespełna 100 metrów znajduje się inne, o wiele bezpieczniejsze, przejście.

Decyzja spotkała się jednak z krytyką powiatowej opozycji. Klub Świdnik Wspólna Sprawa podniósł, że takie rozwiązanie staje po stronie łamiących przepisy piratów drogowych kosztem pieszych. Na stronie www.petycjeonline.com stworzyli nawet profil „#ukaranipiesi”, gdzie można wyrazić swoje poparcie w sprawie przywrócenia przejścia, ale i zabezpieczanie go dodatkowym oznakowaniem. Podpisało się pod nim wielu świdniczan uznając, że decyzja o likwidacja przejścia była zła i powinno się pomyśleć nad wprowadzeniem innego rozwiązania, które poprawiłoby bezpieczeństwo pieszych przy zachowaniu dogodnego dojścia do popularnych punktów handlowych.

Kto bardziej winny?

Sprawa poruszona została również na ostatniej sesji rady miasta.

– Wiem od mieszkańców Świdnika, że pod presją ogólnej krytyki w tej chwili starostwo rozważa możliwość przywrócenia tego przejścia dla pieszych i ustawienie tam sygnalizacji świetlnej. W związku z tym miałbym prośbę, żeby urząd miasta wstawił się za mieszkańcami, zabrał w tej sprawie głos i poprosił starostwo o przywrócenie przejścia wraz z sygnalizacją – mówił radny Ireneusz Szutko (ŚWS) na ostatniej sesji rady miasta.

– Szkoda, że starostwo, projektując przebudowę tej ulicy (działo się to w kadencji 2014-18, kiedy powiatem rządziła koalicja PSL-PO-ŚWS – przyp. aut.), nie zadbało o postawienie w tym miejscu świateł, wiedząc, że od lat jest to bardzo niebezpieczne przejście – odpowiedział mu Aleksander Suski (klub radnych burmistrza Waldemara Jaksona).

– Starostwo projektując przebudowę, bardzo pochylało się nad bezpieczeństwem, a jednocześnie chcieliśmy wyjść naprzeciw osobom, którzy przyjeżdżają do uczęszczanej apteki, projektując przy niej zatokę parkingową. Decyzja o likwidacji przejścia wynikła być może z braku doświadczenia obecnego starosty i chęci najprostszego pozbycia się problemu, a takich decyzji nie podejmuje się w ten sposób – mówił Mariusz Wilk (ŚWS), który w momencie projektowania przebudowy ul. Racławickiej za kadencji PSL-PO-ŚWS, był sekretarzem powiatu.

– Trzeba było uwzględnić bezpieczeństwo pieszych na przejściu przy przebudowie zatoki parkingowej przy aptece. Nie zostało to zrobione, więc to jest błąd poprzedniej władzy powiatu. Ale słusznie pan zauważył, że być może zbyt pochopnie i zbyt radykalnie podszedł do tematu obecny starosta, decydując o likwidacji przejścia. Jeżeli już krytykujemy, to też czasem trzeba uderzyć się w pierś i powiedzieć, że my też może zrobiliśmy błąd – odpowiedziała Wilkowi Ewa Jankowska, sekretarz miasta.

Ratusz jest jednak skłonny dołożyć się do ustawienia w tym miejscu sygnalizacji w przypadku, jeśli starostwo zdecyduje się na taką inwestycję.

– Jesteśmy otwarci na ta taką współpracę i pomoc – zapewnia Marcin Dmowski, wiceburmistrz ds. inwestycji i rozwoju.

– Natychmiastowe zamknięcie tego przejścia po wniosku jaki otrzymaliśmy od policji, było konieczne – twierdzi Bartłomiej Pejo, wicestarosta powiatu świdnickiego. – Obecnie analizujemy różne możliwości, w tym również montaż sygnalizacji. Jednak decyzji jeszcze nie podjęliśmy. JN