Połakomił się na taczkę

Skradziona taczka została odzyskana

W niecodziennych okolicznościach został zatrzymany 60-latek ze Świdnika, który włamał się do garażu i ukradł z niego taczkę.


W ubiegłą środę do Komendy Powiatowej Policji w Świdniku zgłosił się przedstawiciel firmy budowlanej, który poinformował o włamaniu do garażu i kradzieży taczki. Świdniccy kryminalni wytypowali podejrzanego i ruszyli do jego domu. A tam… zastali wydobywające się z mieszkania kłęby dymu i interweniujących strażaków, których wezwał jeden z sąsiadów. Okazało się, że w mieszkaniu nie było żadnego pożaru, a zadymienie to wynik przypalenia jedzenia na patelni.

– Natomiast znajdował się tam 60-letni mężczyzna wytypowany do kradzieży taczki. Z uwagi na to, że był pod wpływem alkoholu został osadzony w policyjnym areszcie do wytrzeźwiania. Następnego dnia usłyszał zarzut. Mundurowi odzyskali skradzione mienie – informuje asp. Elwira Domaradzka, oficer prasowy KPP w Świdniku.

Za kradzież z włamaniem grozi sprawcy od roku do 10 lat pozbawienia wolności. (w)