Policja ukarała proboszcza

Proboszcz chełmskiej parafii spowodował karambol. Jechał za szybko i za blisko poprzedzającego go pojazdu, przez co doprowadził do zderzenia trzech aut. Wyznał już przed Bogiem swoje grzechy?

– Pamiętajmy, że na mokrej nawierzchni droga hamowania znacznie się wydłuża. Śliska jezdnia wymaga od kierowców podwójnej czujności, umiejętności przewidywania zdarzeń na drodze oraz dostosowania stylu i techniki jazdy do panującej aury. Pamiętajmy, że prędkość dozwolona nie zawsze oznacza prędkość bezpieczną, pozwalającą zapanować nad pojazdem – apelują policjanci w związku z opadami śniegu w naszym regionie.

Niestety, o zasadach bezpieczeństwa i przepisach ruchu drogowego zapomniał… proboszcz jednej z chełmskich parafii (66 lat), który w środę późnym popołudniem (23 listopada, przed godziną 18) doprowadził do niebezpiecznej kolizji na wysokości jednostki wojskowej. Jadąc ulicą Lubelską swoim volkswagenem, nieostrożny ksiądz nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego go pojazdu, w wyniku czego uderzył w tył forda, którym kierował 22-latek.

Nastąpił efekt domina i ford uderzył w citroena, za kierownicą którego siedziała 37-letnia kobieta. Wezwana na miejsce karetka pogotowia przetransportowała do szpitala poszkodowanego z forda. Choć wyglądało groźnie, na szczęście obrażenia głowy nie były na tyle poważne, by mężczyzna musiał zostać poddany hospitalizacji. W przeciwnym razie ksiądz miałby sporo na sumieniu… Ostatecznie jednak po badaniach 22-latek został zwolniony do domu. Nie oznacza to, że sprawca kolizji uniknął kary. Nie ma taryfy ulgowej: policjanci ukarali proboszcza mandatem w kwocie 1050 złotych. (pc)