Policjanci chorzy

Blisko 1/3 chełmskich policjantów zachorowała. Diagnoza? Rzekomo tzw. „psia grypa”. Na zwolnienia lekarskie poszli głównie funkcjonariusze z wydziału patrolowego i drogówki, ale też kryminalni. Do pomocy w patrolach zaangażowani zostali strażnicy miejscy i granicznicy. – Ciągłość służby jest zachowana – zapewnia rzecznik komendy.

Nagła fala zachorowań policjantów to ciąg dalszy trwającego od lipca protestu. Mundurowi rozchorowali się, by nie pełnić służby w dni świąteczne, bo – ich zdaniem – sytuacja polskiego policjanta jest karygodna.

Domagają się podwyżki, rozpoczęcia prac nad przywróceniem zasad przechodzenia na emeryturę obowiązujących przed 2013 r. (po 15 latach służby), waloryzacji pensji, która nie zmieniała się od kilkunastu lat, pełnego wynagrodzenia za nadgodziny i służbę w dni wolne od pracy oraz zrównania statusu emerytalnego funkcjonariuszy przyjętych do służby po 1 stycznia 1999 roku, z tymi, których przyjęto przed tą datą i przywrócenia pełnej wypłaty za czas na zwolnieniu lekarskim nieprzekraczającym 30 dni.

Latem policjanci w ramach buntu nie wystawiali mandatów, a teraz masowo poszli na L4. W całej Polsce zaświadczenia o zwolnieniach zaczynały wpływać do jednostek już przed 1 listopada. W Chełmie „psia grypa”, jak sami nazwali ją strajkujący policjanci, dała o sobie znać na kilka dni przed 11 listopada. Z 302 policjantów zatrudnionych w Komendzie Miejskiej Policji w Chełmie – prawie 1/3 poszła na L4 (30 proc.).

– Oczywiście, zgłaszający powinni mieć świadomość, że czas oczekiwania może się nieznacznie wydłużyć. W pierwszej kolejności reagujemy na te najpilniejsze wezwania, dotyczące zagrożenia życia lub zdrowia. Ciągłość służby jest zachowana, a policjanci są wspierani przez funkcjonariuszy straży granicznej oraz strażników miejskich – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy KMP w Chełmie.

W czwartek wieczorem (8 listopada) policjanci ogłosili, że po trwających wiele godzin rozmowach z szefem MSWiA Joachimem Brudzińskim udało się dojść do porozumienia. W ramach wypracowanej umowy od 1 stycznia 2019 r. funkcjonariusze służb podległych MSWiA otrzymają podwyżkę w kwocie 655 zł brutto. Kolejna podwyżka w kwocie 500 zł brutto nastąpi od 1 stycznia 2020 r. MSWiA zobowiązało się do rezygnacji z wymogu ukończonych 55 lat przy przechodzeniu na emeryturę.

(by przejść na emeryturę policjant musi mieć teraz 25 lat służby i 55 lat życia. Protestujący chcieli zniesienia granicy wieku, wskazując, że 20-latek przychodzący teraz do policji w praktyce musi przepracować 35 lat). Funkcjonariusze będą też mieli prawo do pełnopłatnych nadgodzin (wymiar czasu służby funkcjonariuszy wynosi 40 godzin tygodniowo w przyjętym okresie rozliczeniowym. Nadgodziny wypłacane są obecnie tylko strażakom w wysokości 60 proc. stawki za jedną nadgodzinę. W policji, Straży Granicznej i SOP możliwy jest jedynie odbiór wolnego za wypracowane nadgodziny).

Protest dobiegł końca, ale policjanci zwolnienia przerwać nie mogą, muszą wykorzystać L4 do końca. Pozostaje jednak nadzieja, że w najbliższym czasie znów nie zachorują. (pc)