Polowanie nad Udalem

(8 stycznia) Mroźna (-20 stopni Celsjusza), piękna zimowa aura przywitała uczestników polowania zbiorowego w Kole Łowieckim nr 82 „Dubelt” w Chełmie. Zorganizowano je nad Udalem, w obwodzie łowieckim nr 165. Na zbiórce przy bazie GZO w Ostrowie stawiło się trzynastu myśliwych, w tym Diana i zaproszony gość, podwoda, naganka oraz psy.

Zgodnie z planem polowań zbiorowych do opolowania teren nad Udalem i Las Turecki, chaszcze, krzaki i oczerety. Do pozyskania dziki, drapieżniki i koguty bażanta. W trakcie rozstawiania linii myśliwych widoczne w kniei liczne ślady bytowania zwierzyny. Na Udalu kra. Śnieżny puch spisany licznymi tropami, na łąkach ślady buchtowania dzików. Dziki ruszono już w drugim pędzeniu. Doświadczona locha wyprowadziła watahę w bezpieczne ostępy. W kolejnym miocie do wału przeciwpowodziowego pozyskano dwa lisy. Bażanty uszły cało. Mariusz i Mirek pozyskali po mykicie. W obstawionym miocie za Zanowiniem słychać ujadanie psów, wataha próbuje przebić się przez linię myśliwych, padają strzały. Na linię wyciągane są pozyskane dziki. Dwa dziki przy Udalu strzela Mariusz. Jednego na środkowym stanowisku pozyskuje Grzegorz, na flance z prawej strony po jednym strzelają Władek i Mirek. Cześć watahy przeszła frontem, cześć bokiem a część do tyłu. Po pędzeniu szczegółowo sprawdzane są wszystkie strzały. Szczęściem dla dzików chybione. Polowanie przemieszcza się w kolejne partie obwodu. Obstawiany jest Las Turecki, po sam most na Udalu. Pracujące psy wypychają dziki z trzcinowiska na linię myśliwych, część uchodzi na łęgi, padają strzały, na linii leży kolejny dzik Władka. Po pędzeniu nadchodzi czas na przerwę i chwilę odpoczynku. Na leśnej polanie płonie rozpalone ognisko. Organizatorzy polowania serwują gorąca strawę, stwierdzić należy fakt, że termosy sprawdziły się ekstremalnych warunkach. Ciepło z ogniska i gorący posiłek dodają sił i animuszu do kolejnych pędzeń. Po przerwie, w miocie Suchomyła, dzików nie było, był widziany jeden lis, pomimo strzału uszedł cało na zamarznięty zalew. Prowadzący ogłasza koniec pędzeń. Na miejscu zbiórki układany jest pokot. Myśliwi dziękują kniei za udane i obfite polowanie. W trakcie ceremonii zamknięcia polowania myśliwskie ślubowanie w obecności opiekuna Mirosława Kabały od nowo wstępującego Pawła Margola przyjął prezes Koła. Królem polowania został ogłoszony Mariusz Wieczerza – pozyskał dwa dziki i jednego lisa. Z rąk prowadzącego polowanie odbiera medal Króla. Medalem wyróżniono również Króla Pudlarzy. Połamania i Darz Bór na kolejnym polowaniu!