Polowanie sylwestrowe

W sobotę, 31 grudnia, ostatnie w roku polowanie zbiorowe na dziki, zwierzynę płową i drapieżniki w KŁ nr 82 „Dubelt” w Chełmie. Polujemy w Lesie Gałęzów. Zbiórka uczestników polowania w Kazimierówce – przy Magazynie. Trzydziestu dwóch polujących, w tym kilku zaproszonych gości staje na linii. Polowanie zgodnie z planem prowadzi Mariusz Wieczerza. Polujemy z udziałem naganiaczy i psów. Podczas pędzenia jest czas na spokojne podziwianie uroków scenerii lasu, w skupieniu i zadumie oczekujemy na efekty poszczególnych pędzeń. Chwilę po ruszeniu naganki słychać nawoływania i pierwsze strzały. Jest pierwszy dzik i mykita. To Adam i Marian rozpoczynają układania pokotu. W kniei liczne ślady bytowania zwierzyny, tuż przed linią myśliwych podrywają się koguty. Widoczne w pędzeniach są jelenie, łosie, sarny, tu i tam pojedyncze dziki. W pędzeniach pozyskujemy kolejne sztuki, Zbigniew pozyskuje swoją pierwszą sztukę zwierzyny, odbiera gratulacje od uczestników łowów. Prowadzący ogłasza przerwę na posiłek. Na leśnej polanie serwowana jest ciepła strawa, wyroby z dziczyzny a na deser makowe ciastka Ani. Po opolowaniu bagien, trzcinowisk, krzaków, młodników oraz lasu pozyskano sześć dzików i trzy lisy. Prowadzący ogłasza zakończenie pędzeń.
Wracamy na miejsce zbiórki, układamy pokot na sosnowym posłaniu, jeszcze tylko podsumowanie polowania, prowadzący składa raport i ogłasza Króla polowania, którym został Mariusz (dzik i lis na rozkładzie). O wystąpienie proszony jest Zbyszek, odbiera pasowania i chrzest myśliwski. Medalem dekorowany jest Król polowania. Następnie o wystąpienie proszony jest Marcin, w asyście swojego opiekuna składa ślubowania myśliwskie. Podsumowaniem polowania są życzenia noworoczne od zarządu dla wszystkich uczestników łowów i ich rodzin. Do zobaczenia za rok na kolejnych polowaniach. Darz Bór!”. (m)

Polowanie wigilijne w KŁ nr 22 ChTPM

W dzień wigilii, 24 grudnia, spotkaliśmy się na tradycyjnym, corocznym polowaniu wigilijnym. Tradycją stało się, że to polowanie prowadzi nasz wieloletni łowczy, kolega Dionizy Stafiński. Zaraz po zbiórce o godzinie 8, w 16 strzelb udano się „w pole”. Polowano w łowiskach 3, 4 oraz 13 w obwodzie 186. Jest to krótkie polowanie, zdołano przeprowadzić 5 miotów. W żadnym z nich nie widziano dzików. W pierwszych widziano jelenie, w każdym właściwie obserwowano sarny. Zabłąkanego lisa dopadł Kamil Drygasiewicz, który dzięki celnemu strzałowi zapewnił sobie tytuł króla polowania wigilijnego. Prócz liska więcej już nic nie pozyskano. Nie to jednak tego dnia było najważniejsze, lecz to, że zaraz po zakończeniu miotów spotkaliśmy się przy wspólnym wigilijnym stole. Jak co roku stoły rozstawiliśmy przy paśniku, za „baraniarzem”. Każdy przyniósł coś ze sobą, prowadzący zapewnił opłatek a życzeniom i żartom nie było końca. Za pomoc w organizacji dziękujemy Sławkowi i Pawłowi Czyżom, którzy, jak co roku zadbali o stoły i ognisko. Niektórzy z nas dopełnili też tradycji strzelania do jemioły, która rośnie w pobliżu. Taka własnoręcznie zestrzelona jemioła, powieszona w domu ma wedle tradycji zapewnić szczęście domownikom na nadchodzący rok. Tego też życzymy wszystkim członkom naszego koła oraz ich rodzinom! (mm)