Pominięty „szczegół”

Prezydent Chełma Agata Fisz pochwaliła się na facebooku inwestycją przed chełmskim gmachem. A urzędnicy z powiatu wytknęli, że zapomniała wspomnieć, kto w zdecydowanej większości za te remonty zapłaci. Starosta chełmski musiał mocno przekonywać nawet swoich radnych, by do inwestycji w miejską infrastrukturę zgodzili się dołożyć aż milion złotych.

„Niebawem powinna rozpocząć się przebudowa Placu Niepodległości. Jest to w zasadzie kontynuacja wcześniejszych inwestycji, a więc zakończonej już przebudowy tzw. korytarza staromiejskiego (ul. Gdańska, ul. Młodowskiej, ul. 1 Pułku Szwoleżerów oraz ul. 11 Listopada). Inwestycja obejmuje wymianę nawierzchni ulic oraz budowę dodatkowych parkingów, a zakres prac będzie uzupełniał się ze zmodernizowaną w ubiegłym roku ul. Stephensona oraz przebudowaną drogą wewnętrzną (wyjazd do ul. Reja) za hotelem. Zarząd Dróg Miejskich w Chełmie podpisał już z wykonawcą umowę i przekazał mu teren budowy” – pochwaliła się prezydent Agata Fisz na swoim profilu na facebooku.

Inwestycja, na którą od lat czekali interesanci i pracownicy wielu instytucji mieszczących się w gmachu, była jednak zainicjowana przez radnych powiatu chełmskiego. Na dodatek nie doszłoby do niej, gdyby nie milion złotych, który do remontu przed gmachem zadeklarował starosta. A całość zadania oszacowana jest na ok. 1,4 mln zł

– Szkoda, że pani prezydent zapomniała o tym wspomnieć, ale tak już jest, że w roku wyborczym każdy chce sobie przypisać jak największe sukcesy – mówią powiatowi urzędnicy.

Co ciekawe niewiele brakowało, że do inwestycji w ogóle by nie doszło, bo po pierwszym przetargu, który wygrało Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych (za niewiele ponad milion złotych) okazało się, że zakres prac został okrojony. A radni z powiatu obiecali dołożyć do inwestycji pod warunkiem, że zostanie wykonana w całości jeszcze w tym roku. – W innym wypadku nie przekażemy miastu ani złotówki – mówił wówczas Piotr Deniszczuk, starosta chełmski.

Bojąc się, że milion złotych przejdzie koło nosa i wiedząc, że MPRD samo nie wyrobi się z pełnym remontem, miejska spółka odstąpiła od podpisania umowy. Zarząd Dróg Miejskich szybko dogadał się z drugą firmą startującą w przetargu (włodawskim Przedsiębiorstwem Drogowo-Mostowym), która ma wykonać pełne prace w tym roku. Lada dzień ekipy wejdą na teren budowy. (bf)