Pomnik z powyłamywanymi konarami

W zabytkowym parku podworskim w Sielcu rozpadł się wiekowy jesion. Mieszkańcy wskazują, że okoliczne drzewa też mają suche gałęzie, a to może zagrażać uczniom pobliskiej podstawówki.

Ważną częścią założonego w 1876 roku zabytkowego parku podworskiego w Sielcu jest aleja wiekowych jesionów. Prowadzi do dworku Rzewuskich, w którym od lat mieści się szkoła podstawowa. Najbardziej okazałe drzewa dwa jesiony i klon mają pnie o ponad trzymetrowych obwodach. To pomniki przyrody. Ale cały drzewostan w parku obejmuje prawie dwieście pięćdziesiąt drzew z kilkunastu gatunków. Mieszkańcy zwracają uwagę, że jeden z jesionów ostatnio rozpadł się, a inne drzewa wymagają pielęgnacji.
– Pomnik przyrody rozłupał się na pół – mówi nasz rozmówca. – Pozostałe drzewa znajdujące się bliżej szkoły mają suche gałęzie i też ktoś powinien się tym zająć. Nie chodzi o to, aby drzewa wyciąć, ale żeby je zabezpieczyć, pielęgnować. Przecież tam bawią się dzieci. A co jeśli któreś drzewo runie?
Wiesław Radzięciak, wójt gminy Leśniowice, przez jakiś czas będzie w pracy nieobecny. Od jego zastępcy, Moniki Durko, dowiedzieliśmy się, że sprawa jest urzędnikom znana i w parku podworskim przeprowadzono oględziny.
Drzewa i cały Park Podworski w Sielcu wpisany jest do rejestru zabytków. Wszelkie działania takie jak usunięcie suchych gałęzi, nie mówiąc już o wycince drzew, należy uzgadniać z konserwatorem zabytków. Sprawa jest delikatna. Gdyby okazało się, że drzewa rzeczywiście mogą stanowić zagrożenie, być może trzeba będzie podjąć radykalne kroki. Może to wywołać dyskusje, bo przecież chodzi o zabytek. (mo)