Pomogła, gdy leżał na chodniku

Nasz czytelnik jest wdzięczny młodej kobiecie, która pomogła mu, gdy leżał na chodniku ze złamaną nogą. – Ktoś inny pomyślałby, że to pewnie pijak i poszedłby dalej, ale ona udzieliła mi pomocy – mówi nasz rozmówca.

– Powoli dochodzę do zdrowia po drugiej operacji rzepki, jaką przeszedłem po upadku na oblodzonym chodniku – opowiada mieszkaniec osiedla Zachód. – Wypadek zdarzył się jedenastego stycznia około godziny ósmej piętnaście – ósmej trzydzieści w okolicach bloku przy ulicy Legionów Polskich 4. Poślizgnąłem się i upadłem na oblodzonym chodniku. Poczułem ogromny ból w kolanie. Nie mogłem się podnieść.

Gdy tak leżałem na chodniku podeszła do mnie młoda kobieta. Pomogła mi wstać. Doprowadziła mnie pod klatkę schodową, w której mieszkam. Potem przyjechała po mnie karetka i okazało się, że złamałem rzepkę. Dopiero teraz dochodzę do siebie i chciałbym osobiście podziękować tej młodej kobiecie za pomoc i zainteresowanie, które mi wtedy okazała. Może przeczyta ten artykuł. (mo)