Poranny alarm na Niepodległości

Kłęby dymu, wydobywające się spod drzwi mieszkania na pierwszym piętrze, postawiły na równe nogi w minioną środę rano mieszkańców jednego z bloków przy ul. Niepodległości w Świdniku. Na ratunek ruszyło błyskawicznie aż 6 zastępów straży pożarnej.
– Ok. godz. 8.40 otrzymaliśmy zgłoszenie o pożarze na I piętrze – mówi mł. bryg. Piotr Pyszko, rzecznik prasowy świdnickiej straży. – Po przyjechaniu na miejsce okazało się, że pożaru w tradycyjnym rozumieniu nie ma, natomiast w mieszkaniu panowało już bardzo duże zadymienie.
W pomieszczeniu znajdowała się dwójka starszych osób. Po badaniach zostali zatrzymani na obserwację w szpitalu. Świdniccy strażacy szybko opanowali zagrożenie.
– W akcji brało udział 6 zastępów, czyli łącznie 17 ratowników – mówi mł. bryg. Piotr Pyszko.
Strażakom nie udało się na miejscu ustalić, co mogło być przyczyna pożaru. W akcji brali udział również policjanci, ale, jak tłumaczą, nie będą prowadzić w sprawie śledztwa.
– Żadnych strat w mieniu nie ma. Nikt również oprócz tej dwójki świdniczan nie ucierpiał – tłumaczy st. asp. Magdalena Szczepanowska, oficer prasowy świdnickiej policji. (kal)