Porzucony kundelek szuka domu

– Jesteśmy bardzo wdzięczni osobie, bez wątpienia wrażliwej na cierpienie, która zaadoptowała teriera porzuconego w Mościskach. Niestety, kilka dni temu dotarła do nas kolejna informacja o porzuceniu innego psa na terenie gminy, tym razem w miejscowości Potasznia – czytamy na stronie gminy Rudnik.

W piątek na facebookowej stronie gminy Rudnik pojawił się apel o zajęcie się kundelkiem porzuconym w Potaszni. – Po otrzymaniu tej przykrej wiadomości podjęto niezwłocznie działania zmierzające do zapewnienia sympatycznemu zwierzakowi odpowiednich warunków. Po raz kolejny, chcąc uchronić psa przed pobytem w schronisku dla zwierząt, skorzystaliśmy z uprzejmości doktora Piotra Grzeszczuka, który wyraził zgodę na jego tymczasowy pobyt w lecznicy – czytamy w komunikacie.

Piesek jest młody i całkiem sprawny fizycznie i psychicznie. Przejawia się to m.in. w nieograniczonej chęci do spacerów i zabaw oraz ufności do opiekuna. – Czworonóg z pewnością będzie w stanie przyswoić sobie jeszcze wiele nowych umiejętności.

Liczymy, że i tym razem piesek odnajdzie właściwe miejsce, z indywidualną, a nie zbiorową i rozproszoną formą opieki – piszą władze gminy Rudnik. Osoby zainteresowane adopcją proszone są o kontakt z przychodnią weterynaryjną w Romanówku, tel. 697 304 185. (kg)