Poseł Hałas podpadła prezesowi Kaczyńskiemu

Teresa Hałas, poseł z Krasnegostawu, znalazła się na liście parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości zawieszonych w prawach członka partii. Wszystko przez to, że zagłosowała przeciwko tzw. piątce dla zwierząt – ustawie forsowanej przez prezesa PiS – Jarosława Kaczyńskiego.

W ubiegłym tygodniu posłowie głosowali nad tzw. piątką dla zwierząt, czyli ustawie, o którą zabiegał prezes PiS Jarosław Kaczyński. Nowe przepisy zakazują m.in. hodowli zwierząt na futerka i ograniczają ubój rytualny. Zachęcając do głosowania nad nowymi przepisami prezes Kaczyński mówił m.in., że powinien je poprzeć każdy dobry człowiek. Okazało się, że w sejmie zasiada 75 złych ludzi, bo tyle było przeciw „piątce”. Mimo że nic to nie dało (ustawa przeszła, bo zagłosowało za nią 356 posłów), Jarosław Kaczyński zdecydował o ukaraniu tych członków PiS, którzy wyłamali się z partyjnej dyscypliny.

W czwartek ogłoszono listę 15 posłów zawieszonych w prawach członka rządzącej partii. Wśród nich znalazła się m.in. posłanka z Krasnegostawu Teresa Hałas. Przewodniczącej NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” bronią członkowie związku. Wydali oni nawet specjalne oświadczenie. Związkowcy twierdzą, że piątka dla zwierząt narusza konstytucyjne prawa własności i nadaje organizacjom prozwierzęcym „daleko idące uprawnienia”.

– Organizacje powyższe wielokrotnie udowadniały, że ich celem jest likwidacja hodowli zwierzęcej w Polsce. Należy zauważyć ponadto, że w znacznej liczbie przypadków członkowie tych organizacji nie posiadają elementarnej wiedzy i doświadczenia z zakresy chowu i hodowli zwierząt, co dodatkowo dyskwalifikuje ich z zasadności nadawanych ustawą uprawnień – czytamy w oświadczeniu NSZZ RI „Solidarność”.

Związek podkreśla też, że do spełniania wymogów ochrony zwierząt w Polsce powołane są ustawowo określone instytucje i służby, jak Inspekcja Weterynaryjna, a konieczność utrzymywania zwierząt w dobrostanie warunkują przepisy krajowe i unijne, uzależniające od tego otrzymywanie określonych dopłat i zawierające z tytułu ich nieprzestrzegania określony katalog sankcji. – Nie ma konieczności nadawania dodatkowych uprawnień organizacjom prozwierzęcym, gdyż systemowe rozwiązania dotyczące kontroli oraz dobrostanu zwierząt w tym zakresie są wystarczające – przekonują związkowcy.

Według rolniczej „Solidarności” nowe przepisy są bardzo niekorzystne dla rolników oraz dla prowadzenia działalności rolniczej. Swoje stanowisko wysłali do prezydenta Andrzeja Dudy.

Z poseł Hałas nie udało się nam skontaktować. Miała wyłączoną komórkę. Wcześniej udzieliła jednak wypowiedzi dla „Dziennika Wschodniego”. Stwierdziła tam, że ta ustawa dotyczy nie tylko zakazu hodowli zwierząt futerkowych czy uboju rytualnego, ale też innych kwestii, przez które rolnicy mogą ponieść straty. – To chociażby zapis o tym, że członkowie organizacji ekologicznych w asyście policji mogą zabrać zwierzę, jeśli uznają, że jest ono przetrzymywane w złych warunkach. Do tej pory mógł to zrobić weterynarz.

W tych przepisach jest wiele nieścisłości, wręcz niedorzeczności, nie były one z nami konsultowane. Jestem świadoma konsekwencji, ale nie wycofuję się ze swojej decyzji. Byłam zdeterminowana, by wystąpić w obronie rolników – powiedziała posłanka z Krasnegostawu. (kg)