Poślizg przy systemie

Miasto odrzuciło jedyną ofertę na rozbudowę istniejącego w Lublinie od 2015 roku Systemu Zarządzania Ruchem. Powód? Zbyt wysoka cena dokumentacji projektowej. Kolejny przetarg zostanie rozpisany w tym tygodniu.
Do konkursu stanęła tylko warszawska firma Qumak, która wprowadzała System Zarządzania Ruchem półtora roku temu. Zaproponowała 21,6 mln zł, a więc ponad 2 mln zł mniej niż przewidywało na ten cel miasto. Ratusz unieważnił jednak postępowanie. Oczekiwał dokumentacji projektowej w kwocie do 4 proc. ceny brutto całej inwestycji. Propozycja Qumak przekroczyła ten próg.
Zapytaliśmy o kontynuację zamówienia. Ratusz przymierza się do rozpisania kolejnego przetargu. – Z uwagi na ustawowy termin przewidziany na składanie odwołań kolejne zamówienie będziemy mogli ogłosić nie wcześniej niż w drugiej połowie przyszłego tygodnia – odpowiedział w minionym tygodniu Karol Kieliszek z biura prasowego ratusza.

Plany rozbudowy

W pierwszym etapie system objął główne aleje miejskie: Kraśnicką, Racławickie, Solidarności, Tysiąclecia, Unii Lubelskiej, a także ulice o dużym natężeniu ruchu: Drogę Męczenników Majdanka, Mełgiewską i Krańcową. – Teraz planujemy rozbudowę istniejącego systemu o kolejnych 46 skrzyżowań z sygnalizacją świetlną. Po zrealizowaniu zadania będzie obejmował praktycznie 90 procent sygnalizacji świetlnej – informuje Karol Kieliszek, z biura prasowego ratusza.
Aby upłynnić ruch w mieście, SZR będzie skorelowany z systemem miejskich rowerów, danymi pogodowymi, informacją o transporcie zbiorowym. Informacje przydatne kierowcom i innym uczestnikom ruchu drogowego będą dostępne w sieci i wyświetlane na tablicach.
– Istniejąca od grudnia 2015  r. strona internetowa zyska wersję mobilną. Pojawi się także aplikacja na urządzenia mobilne na każdy system operacyjny. Na jednym portalu będzie można sprawdzić natężenie ruchu na drogach, za ile przyjedzie oczekiwany przez nas autobus, ile rowerów miejskich dostępnych jest na najbliższej stacji LRM – wyjaśnia Kieliszek.
Prace nad rozbudową SZR potrwają dwa lata. Pierwszy etap wdrażania kosztował miasto ponad 28 milionów zł. BACH